Renowacja zabytkowego pomostu sygnałowego w Wolsztynie

133 300x199 Renowacja zabytkowego pomostu sygnałowego w Wolsztynie

Malowanie pomostu sygnałowego

W sierpniu 2007 roku nawiązaliśmy współpracę ze spółką PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Zielonej Górze. Wtedy też narodził się pomysł renowacji zabytkowego pomostu sygnałowego z tarczą ostrzegawczą, znajdującego się w obrębie stacji Wolsztyn. Pierwsze spotkanie z właścicielem obiektu – spółką PLK – odbyło się 13 sierpnia w Wolsztynie. Tego dnia miała miejsce również „wizja lokalna” podczas której oszacowany został zakres prac oraz podzielono zadania. I tak spółka PLK zobowiązała się dostarczyć farbę i nową tarczę ostrzegawczą, Urząd Miejski w Wolsztynie podjął się zakupu nowych desek i kątowników, a całość prac naprawczych zobowiązało się wykonać TPWP. Początek akcji „Pomost” wyznaczono na wrzesień.

Dniem inauguracji prac renowacyjnych była sobota 1 września. Już około godz. 10:00 15-osobowa ekipa(!) stawiła się w „szopie”. Po krótkiej naradzie i opracowaniu planu działań przystąpiliśmy do kompletowania sprzętu, a było go dość sporo – szlifierki, agregat prądotwórczy, farba podkładowa, pędzle, papiery ścierne, szpachtelki, skrzynki z narzędziami oraz zapas jedzenia i picia na cały dzień. Po załadowaniu tego wszystkiego na ręczną drezynę inspekcyjną, znajdującą się w parowozowni, byliśmy gotowi do wyjazdu na oddalone o niespełna kilometr miejsce akcji. W czasie, gdy załadowana po brzegi drezynka manewrowała na terenie parowozowni i stacji Wolsztyn większość ekipy dotarła już na miejsce prac. Tam okazało się, że będzie nas jeszcze więcej, mianowicie pomocy przy renowacji pomostu zdecydowali się nam udzielić trzej mieszkańcy Wolsztyna niezrzeszeni w naszym stowarzyszeniu. Obawialiśmy się że nie starczy dla każdego miejsca, jednak nasz niepokój okazał się nieuzasadniony. Po przybyciu drezyny i rozpakowaniu ciężkiego sprzętu praca ruszyła pełną parą. W ruch poszło kilka szlifierek, szpachtelek i papierów ściernych. W ciągu siedmiu godzin udało się oczyścić ze starej farby i rdzy ponad połowę konstrukcji. Wszystkie oczyszczone elementy były natychmiast zabezpieczane farbą podkładową. Pod znakiem szlifowania i malowania „podkładówką” upłynęła także niedziela 2 września. Nie udało się jednak oczyścić całego obiektu, dlatego pracę związane z przygotowaniem powierzchni do malowania trwały również 8 września. Tego dnia zakończyliśmy oczyszczanie i malowanie podkładem. Z przyczyn technicznych nie udało się oczyścić dolnej – przebiegającej bezpośrednio nad torem – części górnej platformy. W związku z przejazdem pociągu specjalnego do Rudna (położonego na linii do Nowej Soli, nad którą zlokalizowany jest pomost) prace renowacyjne w sobotę 15 września zostały zawieszone.

142 300x199 Renowacja zabytkowego pomostu sygnałowego w Wolsztynie

Pomalowany pomost i przejeżdżający obok niego planowy pociąg z Leszna

Kolejny raz na pomoście pojawiliśmy się 22 września. Wtedy to mogliśmy przystąpić już do pokrywania konstrukcji szarą farbą. Po nałożeniu pierwszej warstwy stwierdziliśmy, iż kolor odbiega nieco od pierwotnego, historycznego malowania obiektu. W związku z tym postanowiliśmy go nieco „przyciemnić”. Kolejne dwie soboty upłynęły pod znakiem malowania. Przy okazji udało się wyciąć pobliskie krzaki i zarośla. Wydawało się, że prace powoli zmierzają ku końcowi. Nieoczekiwanie jednak pojawiła się przed nami pewna przeszkoda. Otóż zarwaniu uległa betonowa płyta, na której spoczywały schody wiodące na górną platformę. W dodatku same schody uległy lekkiemu przechyleniu. Po konsultacji ze spółką PLK, podjęliśmy decyzję o wypoziomowaniu schodów i wylaniu nowej płyty nośnej. Przygotowania do prac murarskich trwały już w sobotę 13 października. W związku z koniecznością przewiezienia na miejsce akcji ciężkiego sprzętu w postacikilofów i łopat postanowiliśmy uruchomić drugą – większą – drezynę ręczną. Po przeprowadzonej na prędce rewizji polegającej na przesmarowaniu układu napędowego i wykonaniu kilku jazd próbnych, nieużywany od wielu lat pojazd był gotowy do jazdy.

Po dostarczeniu na miejsce robót sprzętu rozpoczęło się przygotowanie terenu do montażu szalunku. Skuliśmy do końca starą płytę, pogłębiliśmy jej nieckę, udrożniona została również rura odpływowa znajdująca się pod płytą, której zadaniem było odprowadzanie wody. Dzięki ściągniętej kilka dni wcześniej specjalnej drabinie, możliwe było również zdjęcie starej, uszkodzonej tarczy ostrzegawczej, która stała się pierwszym eksponatem należącym do TPWP. Tego dnia zakończyliśmy także malowanie obiektu szarą farbą. Mimo, iż pomost nie był pomalowany w 100 procentach (nie udało się pomalować jedynie dolnej części górnej platformy) obiekt zaczął nabierać blasku. To był niezwykle pracowity dzień – mimo zakończonych prac w terenie, w „szopie” czekały na nas kolejne zadania. Przedpołudniem do parowozowni trafiły przeznaczone na podłogę górnej platformy pomostu deski. Zostały one zaimpregnowane starym, przepalonym olejem parowozowym, zgodnie z historyczną kolejową technologią dotyczącą tego typu prac. W trakcie gdy część ekipy zajmowała się konserwacją desek, druga rozładowywała obie drezyny. Przy okazji wykonaliśmy szybkie przeglądy obu pojazdów. Po ukończeniu wszystkich prac udaliśmy się do salki pouczeń drużyn parowozowych, gdzie odbyło się robocze spotkanie TPWP.

190 199x300 Renowacja zabytkowego pomostu sygnałowego w Wolsztynie

Przygotowania do wylania betonu pod schody

Korzystając z wyjątkowo – jak na tę porę roku -sprzyjającej pogody postanowiliśmy w sobotę 20 października przeprowadzić akcję „beton”. Udało się pozyskać prawie pół tony materiału i tak 20 października po uprzednim przygotowaniu szalunku rozpoczęliśmy przewożenie na miejsce akcji bań z cementem. Kilka kursów spod pomostu do „szopy” i z powrotem i całość materiału była gotowa do wylania. Na nowej płycie umieściliśmy pamiątkowy napis z nazwą naszego stowarzyszenia i datą przeprowadzenia akcji. W czasie gdy jedna grupa pracowała jako murarze, druga zajęła się stolarką. Z uwagi na konieczność wyfrezowania kilku desek nie udało się położyć wszystkich na górnej platformie. Tego dnia na miejscu prac odwiedzili nas reporteży lokalnych mediów m.in. Gazety Lubuskiej i wolsztyńskiej telewizji kablowej. W związku z odbywającymi się w Poznaniu w kolejny weekend targami turystycznymi Tour Salon, w których braliśmy udział pracę renowacyjne zostały wstrzymane. Niestety z powodu drastycznego załamania się pogody pod koniec października podjęliśmy decyzję o zawieszeniu prac do wiosny 2008 roku. Udało nam się jednak w międzyczasie zamontować nowe poręcze. Do wykończenia pozostało jedynie pomalowanie dolnej części górnej platformy oraz ułożenie na niej podłogi i zamontowanie nowej tarczy ostrzegawczej.

Wraz z powrotem wiosennej aury, kontynuujemy prace renowacyjne na zabytkowym pomoście sygnałowym. W ostatni weekend marca trzyosobowa ekipa kończyła prace malarskie. Powłokę antykorozyjną otrzymała spodnia część pomostu. Kontynuowano montaż desek na przygotowanej konstrukcji. Podarowany przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Zielonej Górze dysk został przywrócony do dawnego blasku, wyposażony w niezbędne elementy mocujące i zawieszony na docelowym miejscu. Zdemontowany, zregenerowany i ponownie zamontowany został także wskaźnik W1. Podczas przygotowywania go do malowania natrafiono na niemieckojęzyczny napis „Emallienwerk SEGOR – Danzig” świadczący o przedwojennym gdańskim pochodzeniu tego wskaźnika.

Dnia 26.04.2008 przyszedł czas na dokończenie pracy. Zabytkowy pomost sygnałowy otrzymał w końcu brakujący fragment podłogi, a tarcza ostrzegawcza kolorowe szkła (uodpornione nieco na rzut kamieniem) oraz tabliczkę z napisem „ToB”. Wykonane zostały też drobne poprawki w malowaniu pomostu, pomalowaliśmy również kamienne słupki przy znajdującym się niedaleko przejściu przez tory a także elementy pędni tarczy. Uprzątnęliśmy też zalegające w okolicy pomostu śmieci.

Odnowiony zabytkowy pomost przestał straszyć, mamy nadzieję, że obiekt ten przetrwa w tym stanie jak najdłużej stanowiąc ciekawy motyw do zdjęć przejeżdżających obok niego parowozów.

Tagi: , , , , ,

Komentarzy 2

  1. ktos pisze:

    tak ale szkla i tak rozbite

  2. rogatka pisze:

    A po co to wszytko teraz, kiedy się okazało, że wszystko poszło na marne? A wtedy to jeszcze się wierzyło w lepszą przyszłość parowozowni, bo maszyn czynnych było cały szereg, co tuszowało nieco prawdziwą sytuację, w której Wolsztyn już się przed paroma laty znajdował. TPWP za późno powstało, żeby móc skutecznie działać jeszcze na rzecz parowozowni. Jakby się to stało w 1995/6/7r., to jeszcze razem można by coś konstruktywnego osiągać, a teraz tylko lamentować i wykrzyknąć wielkie larum można…

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2017. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk