Pod parą na „Festyn Jesienny” – relacja

IMG 6549 Copy 800x533 Pod parą na Festyn Jesienny   relacja

Od ubiegłego roku, dzięki wsparciu finansowemu Gminy Wolsztyn, Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni aktywnie włącza się w organizację „Festynu Jesiennego”. Tegoroczna edycja tej imprezy przypadła w ostatnią niedzielę lata, 16 września, a piękna, słoneczna pogoda i wysoka jak na połowę września temperatura, zachęciły tłumy wolsztynian i mieszkańców okolicznych wsi do odwiedzenia Skansenu Budownictwa Ludowego Zachodniej Wielkopolski. Aż około siedmiuset z nich, z czego jesteśmy szczególnie dumni, skorzystało także do przejażdżki uruchamianymi przez nas tego dnia pociągami specjalnymi.

Mimo że nasze pociągi wyruszały na szlak w niedzielę, już w piątek wzięliśmy się ostro do roboty. Mając na względzie przede wszystkim bezpieczeństwo naszych pasażerów, dokonaliśmy wymiany sześciu tzw. pozdzłączowych podkładów na „naszej” linii, w trzech, wymagających najpilniejszej interwencji, wytypowanych wcześniej lokalizacjach. Zakup podkładów wspomógł symboliczną dotacją Powiat Wolsztyński. Dzięki doświadczeniu części z nas wyniesionemu z czasów pracy na kolejach wąskotorowych oraz fachowym radom pracowników odcinka drogowego w Wolsztynie, wymiana elementów infrastruktury przebiegła bardzo sprawnie.

Sobotnie przedpołudnie, 15 września, poświęciliśmy na dość szeroko zakrojone prace porządkowe w naszej „bazie” zlokalizowanej w budynku dworca w Świętnie oraz inwentaryzację gromadzonych tam, skromnych zasobów. Po godzinie 14:00 opuściliśmy Świętno, kierując się do Kębłowa, skąd drezyną ręczną wraz z doczepką ruszyliśmy do Widzimia. Tradycyjnie już w sobotnie popołudnie mieszkańcy Starego Widzimia oraz Kębłowa mieli możliwość zakupu biletów na niedzielne pociągi. W tym roku z przedsprzedaży skorzystało blisko 100 osób, a ustawiony w obu miejscowościach charakterystyczny namiot Towarzystwa przyciągał wzrok, przypominając jednocześnie o możliwości przejażdżki zabytkowym składem.

IMG 6700 Copy 300x200 Pod parą na Festyn Jesienny   relacjaEfekty prowadzonej od kilkunastu dni, zakrojonej na szeroką skalę akcji reklamowej, przerosły nasze najśmielsze oczekiwania. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na plakatach, stronach internetowych (naszej i naszych partnerów – Biura Promocji i Turystyki w Wolsztynie, Urzędu Miejskiego w Wolsztynie), a także w ogłoszeniach parafialnych parafii farnej i parafii pw. Św. Bartłomieja w Kębłowie, pierwsi pasażerowie pojawili się na peronie wolsztyńskiej stacji punktualnie o godzinie 12:00, czyli ponad godzinę przed planowanym odjazdem pierwszego pociągu. Z każdą minutą chętnych do zakupu biletów przybywało, a „kartoników” ubywało. Dwadzieścia minut przed odjazdem sprzedaliśmy ostatni bilet, tym samym, mając na uwadze fakt, że w Kębłowie do pociągu musi wsiąść jeszcze co najmniej 70 pasażerów, zostaliśmy zmuszeni do zaproszenia oczekujących na peronie osób do wzięcia udziału w popołudniowym przejeździe.

Punktualnie o godzinie 13:05 kierownik pociągu dał sygnał „odjazd” i historyczny skład, złożony z pięciu wagonów z okresu międzywojennego, prowadzonych parowozem Ol49-69, opuścił stację w Wolsztynie, wjeżdżając na przejezdny fragment dawnej linii kolejowej Wolsztyn – Nowa Sól.

W Kębłowie, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, na pociąg czekało ponad 100 osób. Znaczna część z nich skorzystała z naszego zaproszenia i udała się do Wolsztyna – pozostali przyszli popatrzeć, powspominać dawne czasy i zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Również w czasie podróży nie brakowało wspomnień pasażerów „jak to było kiedyś” i „jak pociągi jeździły do Nowej Soli”. Wspomnieniom sprzyjały „sielskie” widoki za oknem oraz historyczne akcenty – kartonikowe bilety sprawdzane przez obsługę pociągu ubraną w historyczne mundury.

IMG 6534 Copy 300x200 Pod parą na Festyn Jesienny   relacjaW Widzimiu dosiadła się do nas kolejna grupa pasażerów jadących „na skansen”. Punktualnie o 13:55 pociąg, prowadzony w drodze powrotnej przez Ol49-59, zameldował się przy peronie przystanku Wolsztyn Skansen, a ponad 350 jego pasażerów udało się do oddalonego o niecałe dwieście metrów skansenu, gdzie rozpoczynał się właśnie „Festyn Jesienny”.

W sąsiedztwie starych chat i wiatraków odbywały się liczne pokazy i występy, a Koła Gospodyń Wiejskich wraz z lokalnymi producentami prezentowali swoje wyroby. Przechadzająca się wśród straganów obsługa naszego pociągu przyciągała wzrok i sprawiała, że w ciągu kolejnych kilkudziesięciu minut sprzedaliśmy ponad połowę biletów na drugi kurs do Kębłowa. Ten cieszył się równie dużym powodzeniem. Ruszając o godzinie 16:00 z przystanku Wolsztyn Skansen, dysponowaliśmy zaledwie jednym biletem na przejazd. Tymczasem na peronie w Wolsztynie czekały na nas kolejne osoby, chcące odbyć podróż do Kębłowa. Niestety nie mogliśmy im podarować pamiątkowego biletu, jednak mamy nadzieję, że wspomnienia z przejazdu urokliwym fragmentem linii 371 będą równie miłą pamiątką.

Do Wolsztyna powróciliśmy tuż przed godziną 17:00. Podobnie jak w przypadku pierwszego kursu, semafor wjazdowy do stacji wskazywał wolną drogę. Żadna to nowość – semafor, dzięki regularnej konserwacji, przeprowadzanej przez wolsztyńskich kolejarzy, jest sprawny nieprzerwanie od lat. Bardzo miłym akcentem było za to „ożywienie” tarczy ostrzegawczej, umiejscowionej na unikatowym pomoście sygnałowym. Sygnalizator ten pierwszy raz od dłuższego czasu informował o sygnale podawanym na semaforze.

Mamy nadzieję, że skromne środki, jakimi dysponujemy, z pomocą samorządów i kolejarzy wystarczą, żeby w przyszłym roku znowu w tak licznym gronie spotkać się i na pokładzie pociągu z trakcją parową odwiedzić Stary Widzim i Kębłowo, a może i pierwszy raz po latach… Świętno…(?)

Tradycyjne podziękowania kierujemy w stronę:

  • Pasażerów, którzy znowu nie zawiedli, utwierdzając nas w przekonaniu, że to co robimy ma sens.
  • PKP PLK S.A. – za jak zwykle wyśmienitą współpracę zarówno na szczeblu Zakładu Linii Kolejowych w Zielonej Górze, jak i placówki w Wolsztynie (drogowcom i automatykom).
  • Parowozowni Wolsztyn i jej pracownikom – za bardzo dobrą współpracę i wzorcową realizację naszego zamówienia.
  • Kierownikowi pociągu – za jak zwykle pozytywne nastawienie i opiekę nad pasażerami.

Fotorelacja

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

1 komentarz

  1. JACEK pisze:

    Witam. Gratuluję kolejnej udanej imprezy. Uczestniczyłem w niej w zeszłym roku, co zostało nawet utrwalone na zdjęciu. Też było fajnie!
    Życzę pomyślności w dalszych działaniach i czekam na kolejne Wasze imprezy. Może coś uda się zrobić w sezonie letnim? A może uda się pojechać ….dalej? Powodzenia!

    Pozdrawiam serdecznie, JACEK z Bielska-Białej.

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2018. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk