Parowozem przez Wielkopolskę 2013 – relacja

Choć stosowanie pojęcia „tradycja” często budzi kontrowersje, bez wątpienia można stwierdzić, że już tradycyjnie, bo po raz czwarty (a szósty w ogóle), odbyła się impreza z cyklu „Parowozem przez Wielkopolskę”, realizowana wspólnie przez Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni wespół ze Skansenem Taboru Kolejowego w Chabówce. Można rzec, że również tradycyjnie – współpraca przebiegała wzorcowo a jej owocami mogliśmy cieszyć się w niedzielę przypadającą po paradzie parowozów w Wolsztynie, czyli 28 kwietnia 2013 roku.

„Drugi dzień imprezy”

Słynne wolsztyńskie Parady Parowozów organizowane są od ok. dwudziestu lat. Począwszy od jubileuszowego roku setnych urodzin Parowozowni Wolsztyn, które świętowano w 2007 roku, przybierały one jednak charakter coraz bardziej jarmarczny i pozbawiony klimatu starej kolei. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom najbardziej wymagających klientów turystyki kolejowej, czyli miłośników zabytków kolejnictwa, po raz kolejny zaprosiliśmy ich na nieoficjalny „drugi dzień imprezy”, to jest przejazd z fotostopami atrakcyjnymi liniami kolejowymi, z ciekawym taborem, którego próżno wypatrywać na co dzień na kolejowych szlakach Wielkopolski.

Ty42-107

Parowóz Ty42-107 został odebrany po naprawie głównej zaledwie kilka dni przed Paradą Parowozów w Wolsztynie. Szczęśliwie i „na zimno” dotarł do Wolsztyna wraz z resztą delegacji parowozów z Chabówki. Po paradnej gali oraz poprowadzeniu pociągu „retro” z Wolsztyna do Rakoniewic, wziął jeszcze udział w wieczornym pokazie „Światło i dźwięk”, po czym spokojnie oczekiwał na podjęcie – jak dotąd – najdłuższej służby po swoim powrocie do stanu czynnego. Do pokonania miał w sumie ponad 260 km jednego dnia i do odwiedzenia Wielkopolskę, Środkowe Nadodrze, by przez gęste lasy dotrzeć do granicznego miasta Gubin.

W drogę!

011 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2013   relacjaChłodny, niedzielny poranek 28 kwietnia 2013 roku przerywają głośne wydechy pracującego „teigreka”, poprzedzone gwizdem z wielotonowej syreny parowej, typowej dla parowozów serii Ty51 – długo nie słyszanej na wolsztyńskiej stacji. Po podstawieniu na tor pierwszy przy peronie pierwszym wagonów: dwóch „ryflaków” serii 101A oraz jednego serii 43A, parowóz podczepia się w cieniu nastawni WL1 do składu. Nasze mobilne biuro obsługujące podróżnych działa już znacznie wcześniej, dzięki czemu odprawa podróżnych odbywa się bardzo sprawnie. Wszyscy zaopatrzeni w pamiątkowy kartonowy bilet i materiały informacyjne zajmują miejsca na skajowych siedzeniach historycznych „ryflaków”, a w przedsionku ostatniego z nich trwają ostatnie przygotowania do uruchomienia znanego z poprzednich edycji naszych imprez kącika gastronomicznego pod wdzięczną nazwą ”Bar Tender”. Pierwszy techniczny postój w Stefanowie upewnia drużynę parowozową, że wszystkie części biegowe współpracują w należyty sposób: nic nie grzeje się ani nie klekocze. Po kilkunastu minutach jazdy pociąg wjeżdża na stację Zbąszynek. Tutaj dosiada druga część podróżnych, którzy dojechali pociągiem Regio z Poznania. Pierwszy postój interesujący z punktu widzenia amatorów fotografii kolejowej zaplanowano w Sulechowie. Niestety dzisiaj część linii tego – dawniej – pięciokierunkowego węzła jest nieczynna. Kilkusetmetrowy spacer na zlokalizowany tuż za stacją wiadukt przerzucony nad torami w stronę Czerwieńska, Mozowa (Świebodzina) i Cigacic (Konotopu) jest dobrą okazją do wspominania imprez z Ok1-359 (rok 2000) i Tr5-65 (rok 2004). Parowozy te pokonały wówczas trasę Wolsztyn – Kargowa – Sulechów i z powrotem. Dzisiaj linia ta jest częściowo rozebrana. Fotografujemy parowóz wyruszający w stronę Cigacic. Trasę tę przemierzają rzadko pociągi towarowe (ostatni przejechał w październiku 2012 roku). Ruch osobowy ustał ponad 20 lat temu – dokładnie w 1987 roku. Duże zakrzaczenie linii oraz niska prędkość szlakowa działają na pasażerów nieco usypiająco, wprowadzając na pokład pociągu klimat starej „lokalki”, po której krążą zagubione, pustawe pociągi osobowe… Kolejny fotostop – posterunek odgałęźny, gdzie niegdyś od linii na Konotop (rozebranej w 2004 roku) odbijały bocznice do zakładów przemysłowych oraz portu. Obieramy kurs najbardziej skrajnym torem i przejeżdżamy odcinek do Portu Rzecznego w Cigacicach. Udaje się sfotografować parowóz i skład na tle zabudowań portowych i żurawia przeładunkowego. Drogę do Sulechowa pokonujemy na biegu, by po zmianie czoła i próbie hamulców ruszyć na zachód. Niestety wysoka woda na Odrze skutecznie uniemożliwia nam fotografowanie mostu kolejowego. W pociągu wśród organizatorów trwa burza mózgów nad wytypowaniem fotostopu „zastępczego”, który zostanie wprowadzony w zamian. Decydujemy się na zwiększenie liczby zdjęć na odcinku Gubin – Czerwieńsk. Za Czerwieńskiem nasza linia przybiera zgoła inny charakter niż dotychczas. Znika sieć trakcyjna, a tu i ówdzie znajdują się pamiątki wskazujące na znacznie większą rolę tej linii w czasach historycznych, gdy była ona poważną alternatywą dla obecnej trasy Berlin – Frankfurt – Poznań. Czasy te częściowo wracają właśnie w imprezowy weekend, bo na obłożonej dość znacznym ruchem (już tylko towarowym) linii, z uwagi na zamknięcie szlaku w okolicy Frankfurtu, kieruje się dodatkowo cały ruch towarowy z magistrali E20 (Berlin – Warszawa).

Szlakiem dawnej (świetności) kolei

09 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2013   relacjaJednymi ze śladów dawnej świetności są ruiny wiaduktu, który kiedyś bezkolizyjnie łączył dwie części wioski Laski Odrzańskie. Z naturalnego wzniesienia terenu fotografujemy parowóz na tle zabudowań. Dojeżdżając do Krosna Odrzańskiego udaje się uchwycić pociąg łukiem wyjeżdżający z lasu. W Krośnie, dzięki współpracy ze strażakami, uzupełniony zostaje zapas wody w tendrze. Uczestnicy przechodzą w tym czasie na głowicę wyjazdową by uwiecznić dynamiczny wyjazd „teigreka” z trzema „ryflakami”, z nastawnią dysponującą„Kr”. Nieco dalej fotografujemy duży most przez rzekę Bóbr. Po drugim torze pozostały ledwie widoczne, wystające z wysokiej wody resztki przyczółków… Podobnie jak cały drugi tor, został on odchudzony podczas „wyzwalania” tych terenów przez Armię Czerwoną w 1945 roku. W Wałowicach odbywają się dwa fotostopy: przy drogowskazowym semaforze kształtowym oraz przy – będącej już prawdziwym rarytasem – trzystawnej, kształtowej tarczy ostrzegawczej.

„Teatr TPWP” w akcji

15 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2013   relacjaDocieramy do kresu podróży. W Gubinie od roku nie ma już dworca, zachowały się jednak peron i urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Na szerokim peronie nie może obyć się bez  „scenki rodzajowej” – odbywającej się od kilku lat podczas przejazdów pod szyldem „Parowozem przez Wielkopolskę”. Niczym w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia – pociąg kończy bieg. Nieliczni podróżni opuszczają bezprzedziałowe wagony. Manewrowy odczepia parowóz i idzie po tarczki sygnałowe na koniec pociągu, odciążając tym samym kierownika pociągu, który od maszynisty odbiera kartę próby hamulca, przekazując wypełnioną marszrutę. Stacja końcowa wiąże się z utrzymaniem wagonów w czystości – dwie pracownice gospodarcze proszą więc obsługę parowozu o napełnienie wiader gorącą wodą z inżektora, co z pewnością ułatwi im domycie podłóg. Obowiązki służbowe zakłóca jednak mała grupka rezerwistów. Ich zachowanie wskazuje na spożycie dużych ilości alkoholu. Flirt ze sprzątaczkami przybiera na tyle niebezpieczną formę, że musi interweniować milicjant. Gdy na peronie zapanowuje względny spokój a krnąbrni wojacy oczekują na przybycie żandarmerii, parowóz odjeżdża od składu. Manewrowy jeszcze tylko obróci tablice kierunkowe i na zachodniej głowicy Gubina znów zapanują cisza i spokój…
Jako ciekawostkę można dodać, że przez tych kilka minut w Gubinie fikcja miesza się z rzeczywistością – „scenkowy” manewrowy jest na tyle autentyczny, że drużyna parowozowa bierze go za prawdziwego pracownika zatrudnionego na gubińskiej stacji!

Koniec trasy i zmiana kierunku

20 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2013   relacjaW Gubinie mamy jeszcze możliwość fotografowania parowozu z nastawnią „Gu1″ oraz wyjazdu składu „na semafor”. Kolejne fotostopy wymagają od uczestników nieco krzepy, ale gwarantują dobre warunki widokowe. Po nawodowaniu tendra w Krośnie, fotografujemy skład rozpędzony na tle panoramy miasta. Kolejną okazję do podziwiania pociągu w całej jego okazałości daje wspinaczka na szczyt skraju pradoliny w Laskach Odrzańskich. Kawałek dalej fotografujemy pociąg wyjeżdżający spomiędzy ruin wiaduktu, którym można było się przyglądać w drodze do Gubina. Ostatnim fotostopem zaplanowanym na niedzielne popołudnie jest wyjazd z Nietkowa z kościołem w kadrze. Mimo trudnych warunków terenowych (mało miejsca) udaje się w miarę bezkonfliktowo wygospodarować dla każdego trochę przestrzeni. Odgłos pracującego pełną parą „teigreka” na pewno zostanie na długo w pamięci naszych podróżnych.

Powrót do Wolsztyna

Droga powrotna przebiega już spokojnie. W Sulechowie i Babimoście krzyżujemy się z pociągami podążającymi z przeciwnego kierunku. W Zbąszynku i Zbąszyniu robimy krótkie postoje. W Wolsztynie spotykamy manewrującą Ol49-69 z wolsztyńskiej „szopy”. Impreza, chciałoby się rzecz - jak zwykle kończy się „o czasie”, co gwarantuje bezpieczny powrót części uczestników pociągami rozkładowymi. Jedyny odwołany z pobudek „hydrologicznych” fotostop udało się zastąpić ciekawą perspektywą z młodoglacjalnego wzgórza. Parowóz Ty42-107 podczas swojego „dziewiczego rejsu” spisał się wzorowo - doglądany troskliwym okiem drużyny parowozowej przy wsparciu ekipy serwisowej podróżującej wraz z nami. Nawet pogoda „doceniła” zaangażowanie organizatorów i obsługi, zmieniając się już w pierwszej części imprezy z wietrznej i deszczowej w słoneczną i ciepłą. Niezwykle miło jest dodać, że obyło się bez głośnego wyzywania się nawzajem w niecenzuralny sposób, co stawia tegoroczny „Parowozem przez Wielkopolskę” wśród najbardziej kulturalnych imprez minionej dekady.

Na peronie w Wolsztynie wykonujemy jeszcze pamiątkowe zdjęcie i udajemy się do swoich domów, ośrodków czy hoteli, życząc nawzajem uczestnikom i organizatorom, byśmy spotkali się znów za rok. Czas pokaże czy będzie to w obecnych, trudnych dla parowozów czasach możliwe…

Podziękowania

Tradycyjnie należy podziękować wszystkim, którzy dołożyli większą czy mniejszą cegiełkę do sukcesu całego przedsięwzięcia.

Pasażerowie – za stworzenie na pokładzie wspaniałej atmosfery, za dyscyplinę, kulturę osobistą, wyrozumiałość i za to, że jesteście z nami, motywując nas na każdym kroku, żebyśmy dalej dawali radę. A byli z nami, oprócz rodzimych miłośników starej kolei, również hobbyści z Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Czech oraz… Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce (PKP CARGO S.A., CT Śląsko-Dąbrowski) – za jak zwykle niezawodną, wręcz fenomenalną realizację naszego zamówienia. Mamy świadomość, że sukces marki „Parowozem przez Wielkopolskę” to w ostatnich latach w dużej mierze Wasza zasługa.

PKP PLK S.A., Zakład Linii Kolejowych w Zielonej Górze – za tradycyjnie wzorową współpracę – tym razem przy formalnościach związanych z wjazdem do Cigacic oraz oczywiście przy konstruowaniu rozkładu jazdy.

Katowicki Węgiel Sp. z o.o. – za możliwość wjazdu do portu rzecznego w Cigacicach.

Komenda Powiatowa PSP w Krośnie Odrzańskim – za sprawne nawodowanie parowozu.

Hotel Restauracja „Kaukaska” w Wolsztynie (Zakłady Gastronomiczno-Hotelarskie Adam Choroszy, Bronisław Cichy) – za tradycyjne wzbogacenie oferty menu „Bar Tender”.

Fotorelacja

Tagi: , , , , , , , , ,

Komentarzy 17

  1. Mateusz pisze:

    Cóż, chciałbym Wam ogromnie podziękować za tę imprezę. Za atmosferę, za klimat. Choć z początku trochę zabolało po kieszeni, muszę powiedzieć, że naprawdę było warto. Pozdrawiam serdecznie!

  2. magiana pisze:

    a ja żałuję bardzo, że mnie z Wami nie było. z powodów finansowych właśnie :( trzymam kciuki, żeby za rok impreza się odbyła! :)

  3. Kierownik poc pisze:

    Również dzięki za miłe spędzone chwile i dzięki że pozwoliście mi prowadzić wasz pociag. Wrażenie nie do zapomnienia. To był mój pierwszy taki specjal i wy wiecie kto to mówi. Wielkie dzieki chłopaki i kobiety i do następnych specjalnych :)

  4. Andrzej pisze:

    Witam
    Bardzo dziękuję organizatorowi TPWP atmosfera była znakomita w pociągu.
    Dla mnie fotostopy były znakomite
    Pozdrawiam
    Andrzej

  5. Eric and Erica pisze:

    Thanks a lot for a wonderfull day. We will be back in 2014!

    pozdrowienia z Holandii
    Eric&Erica

  6. Daro pisze:

    Wszystko pięknie, ładnie, tylko czemu znów trzeba czekać rok na kolejne PPW? :)
    Dziękuję i pozdrawiam.

  7. gość pisze:

    Kiedy kolejne pociągi? Bo rozumiem, PPW dla hobbystów – fotografów, ale nie zamierzacie organizować jakiś przejazdów turystycznych np.po liniach do miejscowości, gdzie dziś już nie dojedziemy pociągiem psażerskim? Np. do Sierakowa, Łowynia (nie daleko Wolsztyna – także też mniejsze koszty); albo np. Wolsztyn – Międzyrzecz – Wierzbno – Międzychód – Goraj – Skwierzyna – Międzyrzecz – Wolsztyn? Obie przytoczone trasy od nowego roku zostaną zamknięte, także chętnych do przejazdu napewno by nie zabrakło, a i nie daleko Wolsztyna, to i koszty były by niższe. Nie każdy leci na fotografie; dla innych przyjemnością jest sam przejazd. Także tabor – choćby „oelka” z wagonami C, Ci, Cy lub nawet z „bonanzami”, które jeżdżą z planowymi. Uważam, że oprócz jednorazowego przejazdu PPW, drogiego, dla fotografów powinniście również podejmować jakieś inne działania promocyjne dla parowozowni Wolsztyn, aby zachęcać turystów do zaglądania tu.

  8. hasler pisze:

    Gościu to dla Ciebie: http://tpwp.pl/category/parowozem-przez-wielkopolske-dzialania/

    Zapoznaj się z nim na spokojnie a potem komentuj :)

  9. matwag pisze:

    Gratuluję doskonale zorganizowanej imprezy. Wszystko zagrało jak w szwajcarskim zegarku. Świetny wybór fotostopów. Polecam moją subiektywną fotorelację z imprezy: http://mojekoleje.subiektywnyprzewodnik.pl/main.php?g2_itemId=1147

    Dziękuję i pozdrawiam
    Mateusz

  10. emes pisze:

    Przeglądam te moje zdjęcia z ostatniej wyprawy PpW i dziwię się.
    Fotograf ze mnie taki sobie a zdjęcia cudowne.
    Widać, że fotostopy wybrane bardzo trafnie, wręcz perfekcyjnie.
    I to wszystko odbyło się w tak przyjemnej atmosferze
    Daj Boże pojechać z WAMI na taką imprezę jeszcze, chociaż raz.
    Serdeczne podziękowanie za to co do tej pory.
    Emes

  11. Goldenpass pisze:

    Również podziękowania dla organizatorów. Świetna atmosfera , super dobrane fotostopy no i punktualność. Bajka. Podziękowania też za „Bar Tender”. Plecak był o jakieś dwa kg lżejszy:) bo wszystko było do dostania :) . A może w przyszłym roku jakaś lodóweczka, żeby browarek był chłodniejszy ?:). Jednej rzeczy mi brakowało. Tego stukotu kół na złączach szyn. Ach te remonty !!. Po co oni to zaczynali ?:)
    PS
    Z rozmowy z którymś z organizatorów wynikało, że może nie dojść do organizacji Floty Wielkopolski. Szkoda by była wielka. No ale może dałoby radę we współpracy z Chabówką zrobić Flotę Małopolski :) . Oczywiście nazwa nieadekwatna ale akurat Chabówka ma czym jeździć, ma czym ciągnąć no i ma gdzie jeździć. Taki tam pomysł mi przyszedł do głowy. Jeszcze raz podziękowania dla TPWP.

  12. KrisMK1 pisze:

    @Goldenpass: Ale na otarcie łez zamiast „Floty” będzie Pociąg do piwa. Termin mam już zareservowany, czekam tylko na nowe szczegóły i uruchomienie rezerwacji, bo znajomi moi też wyrazili dużą chęć w wyczieczce :)

  13. Hermann pisze:

    Najlepsza impreza pod szyldem PPW. Foty udane chociaż nóg nie czułem po przyjeździe do Wolsztyna. :-)

  14. KrisMK1 pisze:

    Sam pewnie bym się wybrał, ale cena była zbyt zaporowa. Dziwię się, że taka trasa tyle kosztowała…

  15. hasler pisze:

    Więc dziw się dalej a jak już przestaniesz to bierz kieszonkowe i wal jak będzie okazja ;)

  16. krzyś pisze:

    Widzę, że mój poprzedni komentarz znikł. Zapewne trochę za dużo agresji w nim było za co przepraszam. Ale nie umiem zrozumieć, czemu jeszcze nie ma żadnych informacji o „Pociągu do Piwa”. Impreza ta w ogóle się odbędzie? Mamy 25 dni do 22 czerwca a wy nawet nie informujecie co i jak. Na mój e-mail z polowy maja do Was też nikt nie raczył odpisać. Wyjaśnicie mi to? Pozdrawiam

  17. Glory pisze:

    I think this is among the most important info for me. And i’m glad reading your article. But wanna remark on some general things, The site style is ideal, the articles is really great : D. Good job, cheers

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2018. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk