Parowozem przez Wielkopolskę 2011 – relacja

Dziewiąty pociąg Towarzystwa Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni, a zarazem siódmy przygotowany dla hobbystów przeszedł do historii. Tradycyjnie, wiosną uruchomiliśmy pociąg pod nazwą „Parowozem przez Wielkopolskę”. Celem naszej wyprawy, której trasa wiodła przez Wielkopolskę i Ziemię Lubuską była legendarna stacja w Lubsku, stawiana często za wzorcowy przykład destrukcji polskiej kolei jaka nastąpiła od 1989 roku

Przygotowania

Przygotowania do imprezy trwały od stycznia 2011 roku. Jak zwykle sporo było papierkowej roboty, którą rozpocząć trzeba odpowiednio wcześnie przed pociągiem. Korzystając z okazji wizyty w Parowozowni Wolsztyn parowozów z Chabówki (goście Parady Parowozów) postanowiliśmy podobnie jak w zeszłym roku zamówić pociąg z parowozem Ty2-953 ze Śląsko-Dąbrowskiego Zakładu Spółki PKP Cargo. Skład wagonowy stanowił czterosekcyjny zestaw serii Bhp z Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Poznaniu. Ze względów technicznych pociąg musiał zaczynać i kończyć bieg na stacji w Lesznie. Po raz pierwszy organizowany przez nas pociąg fotostopowy nie wyruszał z Wolsztyna.

W drogę!

01 300x200 Parowozem przez Wielkopolskę 2011   relacjaDzień 1 maja 2011 zaczął się dla wszystkich bardzo wcześnie. Odprawę pasażerów rozpoczęliśmy równolegle w Wolsztynie na przystanku autobusowym (od godziny 4.30), skąd odjeżdżał podstawiony autobus „dowozowy” i na peronie w Lesznie, gdzie od godziny 5.30 trwały przygotowania składu do jazdy. Autobus opatrzony w okolicznościowe tablice (KKA jak się patrzy!) zajechał na dworzec kolejowy w Lesznie ok. 6.15. Większość pasażerów była już w składzie. Oczekiwaliśmy jeszcze na skomunikowanie z pociągami z kierunku Poznania i Warszawy. Punktualnie, po przyjęciu na pokład kilkunastu „przesiadkowiczów” ruszyliśmy w drogę. Lubsko przed nami!

Pierwszy odcinek do Głogowa przejechaliśmy na biegu. Uczestnicy wspominali wrześniowy przejazd z parowozem Pm36-2 wzbogacony o małe grzybobranie. W nieco sennej atmosferze pasażerowie przeglądali foldery okolicznościowe i pili poranną, rozbudzającą kawę. Głogów – postój techniczny – tutaj także wsiadło kilka osób.

Impreza się rozkręca…

03 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2011   relacjaLinii z Głogowa do Żagania nie można zaliczyć do kolei dużych prędkości. Pociąg poruszał się z szybkością ok. 20 km/h. Pierwszy fotostop odbył się na stacji Nielubia z udziałem naszej stałej „grupy rekonstrukcyjnej”, która przedstawiła będącą już stałym punktem naszych imprez scenkę rodzajową. Kolejne przygotowano w miejscach, z których można było sfotografować ciekawe elementy infrastruktury. W Kłobuczynie z nasypu drogi krajowej nr 3 uwieczniliśmy parowóz wraz z semaforami (kształtowym – nieczynnym i świetlnym – działającym), a w Niegosławicach głowicę wyjazdową z semaforami, nastawnią i budynkiem dworca w tle. Dzięki uprzejmości PSP Żagań i burmistrza Szprotawy, na tej właśnie stacji parowóz został nawodowany. Czas umilił występ orkiestry dętej (choć trzeba przyznać, że nie spodziewaliśmy się takiej dodatkowej atrakcji). Otwarci na propozycje uczestników, zatrzymywaliśmy pociąg w dodatkowych miejscach. Duże wrażenie zrobił most na Bobrze. Mimo bardzo trudnych warunków terenowych udało się przeprowadzić fotostop szybko i sprawnie. Stacja w Żaganiu będąca dzisiaj swoim własnym cieniem wygląda przygnębiająco. Gdyby nie stosunkowo duży ruch towarowy sprawiała by wrażenie martwej. Sfotografowaliśmy pociąg ruszający z peronu pierwszego.

Droga do Bieniowa prowadzi przez gęsty las. Niedaleko od Żagania przekracza rzekę Czerną po imponującym moście ceglanym, przypominającym nieco ten przerzucony nad Bobrem. Był to jedyny fotostop na tym odcinku. Do Bieniowa dojechaliśmy planowo. Tutaj nastąpiła podmiana drużyny trakcyjnej i oględziny techniczne parowozu. W tym czasie uczestnicy przemaszerowali kawałek by ustawić się do fotografowania wyjazdu pociągu z Bieniowa do Lubska. W Bieszkowie fotografowaliśmy pociąg przejeżdżający przez typową lubuską wioskę. W Jasieniu podziwialiśmy resztki stacji węzłowej, na której łączyły się dwie dwutorowe magistrale. Dzisiaj pozostał tu tylko jeden tor. Pamiątką dawnych czasów są wiadukty przy wschodniej głowicy stacji i imponujące schody prowadzące z ulicy na perony. Niestety w Jasieniu siły natury okazały się silniejsze od nas i znacznie utrudniły dobre skadrowanie; niemniej pamiątkowej, dokumentujące zdjęcia zostały wykonane.

U celu

19 300x199 Parowozem przez Wielkopolskę 2011   relacjaZ Jasienia niedaleka droga do Lubska. Pociąg wzbudzał sensację wśród okolicznych mieszkańców. Na stację w Lubsku przyszło bardzo wiele osób. Utrudniło to nieco realizację założonego scenariusza, choć udało się wykonać pamiątkowe fotografie bez większych awantur i kłopotów. Sfotografowaliśmy dworzec, wieżę wodną z 1879 roku i wyjazd składu „na Berlin” czyli w stronę Gubinka. Gdy parowóz objeżdżał skład, przeszliśmy na głowicę wylotową w stronę Bieniowa. Udało się sfotografować pociąg na tle dworca z dobrze zachowanym jeszcze napisem „Lubsko”.

Jedziemy dalej

W Bieniowie zmieniliśmy kierunek jazdy i ponownie ruszyliśmy kominem naprzód w stronę Żar. Lubanice – urocza stacyjka o nieskażonej nowoczesnością architekturze to miejsce kolejnego fotostopu. W Żarach fotografowaliśmy odjazd ze stacji w stronę Żagania. Między Żarami, a Żaganiem uwiecznialiśmy najazd pociągu specjalnego z wiaduktu w lesie. Widok i odgłos pracującego parowozu z wagonami 4Bhp na haku w lesie, na linii dwutorowej zapadł wszystkim w pamięć. Ostatni z zaplanowanych fotostopów miał miejsce w Żaganiu. Pociąg zatrzymał się przed dworcem i wjechał w perony, tak by można było uchwycić go wraz z charakterystyczną, żagańską wieżą wodną. W tym samym czasie na stacji manewrowały lokomotywy SU46 i ST43, które niektórym uczestnikom spodobały się chyba bardziej niż poczciwa „dwójka”.

261 300x201 Parowozem przez Wielkopolskę 2011   relacjaZ Żagania wyruszyliśmy w drogę powrotną. W Szprotawie czekała już cysterna z wodą i strażacy gotowi ugasić pragnienie parowozu. Sprawnie przeprowadzona akcja „wodowanie” pozwoliła na realizację dodatkowych fotostopów. Pierwszy z nich miał miejsce w Niegosławicach (wyjazd spod semafora), drugi przed Kłobuczynem, gdzie przy zachodzącym słońcu mienił się na żółto kwitnący rzepak. Był to już ostatni fotostop. Pociąg ruszył do Leszna. Uczestnicy byli zmęczeni, ale w większości zadowoleni. Czas upływał na rozmowach, wspomnieniach i planowaniu kolejnych imprez, czy wyjazdów. W Lesznie zameldowaliśmy się planowo (TPWP wprowadziło w tej dziedzinie nową jakość: wszystkie nasze pociągi imprezowe przyjeżdżają planowo). Dzięki uprzejmości Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Poznaniu udało się skomunikować nasz skład z pociągiem „Kamieńczyk” do Poznania i dalej do Gniezna, a tym samym umożliwić powroty do domów. Część uczestników skorzystała z transportu podstawionym busikiem do Wolsztyna (choć z przygodami, gdyż pojawiły się problemy techniczne).

Dziękujemy!

Jako organizator dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji przejazdu. Nie wiadomo jak długo jeszcze będziemy przygotowywać tego typu imprezy. Parowozy są po kolei odstawiane, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będą wracać do służby. Ceny zamówień rosną w zastraszającym tempie. Skutkuje to wysoką ceną biletu i dużą ilością pasażerów konieczną do pokrycia kosztów, co ujemnie wpływa na komfort choćby podczas fotostopów. Dziękujemy obsłudze parowozu, kierownikowi pociągu za wzorcową współpracę podczas przejazdu, Zakładowi Przewozów Regionalnych w Poznaniu za przygotowanie składu 4 Bhp w barwach oliwkowych oraz skomunikowanie naszego pociągu z „Kamieńczykiem”, WARS-ikowi za nieocenioną pomoc logistyczną, medyczną i wsparcie w roli „cofacza”, przede wszystkim jednak Wam drodzy uczestnicy – bo bez Was ten pociąg po prostu by się nie odbył. Mamy nadzieję, że dzięki ankietom, które systematycznie przeprowadzamy w naszych pociągach będziemy mogli poznać Wasze zdanie na temat imprez i organizować je coraz lepiej. Do zobaczenia wkrótce na pokładzie „Floty Wielkopolski”!

Zdjęcia

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarzy 8

  1. Janek pisze:

    To i ja posłodzę. Dziękuję Wam pięknie za ……wszystko. Dziękuję Współuczestnikom jazdy, widać że ekipa się dotarła niemal perfekcyjnie co pozwoliło na dodatkowe fotostopy.
    Ale w tym torcie bywają zakalce, na szczęście pojedyńcze które trzeba pilnować. Zastanawiam się czy TPWP jest takie odważne czy liczy na cud. Potrzebna czarna lista. Nie mam ochoty uczestniczyć w przerwanej imprezie jak jakiegoś gnoja nie zdąży się złapać za kołnierz.
    Odnośnie przyszłych pociągów ….. nie będzie tak źle. Chabówka ma sie dobrze to może „Parowozem po Południu” ?. No i jest Cottbus , tym razem nie jestem złośliwy.
    Pozdrówka

  2. Tp4 pisze:

    Impreza bardzo udana. Oby tak dalej! Fotostopy w świetnych miejscach i sprawnie przeprowadzane. Organizatorzy otwarci na propozycje. Wspaniała atmosfera. Długo by wymieniać.

    Dodatkowo chciałbym podziękować WZPR za możliwość skomunikowania Kamieńczyka z PPW.

    Pozdrawiam i do zobaczenia na kolejnej edycji :-)

  3. Piter pisze:

    To i ja pochwalę. Naprawdę udana impreza. Organizatorzy dali radę, uczestnicy potrafili się zachować a worki były w wagonach na śmieci. Oby tak dalej ;)

  4. mysz.1974 pisze:

    A JA NIESTETY TYLKO POZAZDROSZCZĘ I POZDROWIĘ Z DALEKIEGO DUSSELDORFU PRZYGOTOWUJĄCEGO SIĘ DO KONKURSU PIOSENKI EUROWIZJI. I DOBRA WIADOMOŚĆ. POJADĘ FLOTĄ DO GDAŃSKA. .

  5. Peter Zmeck pisze:

    Hallo Freunde!!!

    Es war eine sehr gelungene Fahrt, Respekt!!!
    Thematisch sehr gelungen und interessant.
    Noch ein kleiner Hinweis an einige Fotofreunde, nicht so viel meckern sondern aus der vorgegebenen Situation gute Fotos schießen, das ist die wahre Kunst.
    Man kann die Sonne nun mal in ihrem Lauf nicht beeinflussen.

    Dem Organisatorenteam nochmal besten Dank!!!
    Dzienkuje bardzo!!!

    Peter

  6. Gonza pisze:

    Również dziękuję za to, że mogłem uczestniczyć w tej imprezie. Choć byłem dopiero pierwszy raz, wypadło naprawdę super. Pogoda świetna, ciekawe tereny – dobrze że załapałem się na jedno z ostatnich wolnych miejsc. Za rok melduję się na pewno :)

  7. AgentEU07 pisze:

    Było fajnie już sie nie mogę doczekać przyszłorocznej imprezy.

  8. Garreth David, Nigel Fitt pisze:

    An excellent and well-organised trip, so do thank the team at TPWP on our behalf!

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2017. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk