Parowozem przez… Małopolskę 2014

Za nami sześć edycji z cyklu „Parowozem przez Wielkopolskę”, które od 2008 roku konsekwentnie realizowaliśmy rokrocznie w terminie wiosennym. W pełni historyczne pociągi, obsługiwane początkowo przez Parowozownię Wolsztyn, następnie przez Skansen w Chabówce, na czele których stawało w sumie pięć parowozów należących do różnych serii, przemierzyły wbrew nazwie nie tylko wielkopolskie, ale również lubuskie, dolnośląskie, a nawet zachodniopomorskie (kiedy w 2009 roku zawitaliśmy do zlokalizowanych w Powiecie Myśliborskim Świątek) linie kolejowe. Wiele z „zaliczonych” przez nas szlaków jest w tej chwili nieprzejezdnych i z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić można, że już nigdy nie zobaczymy na nich nie tylko specjalnego pociągu z parowozem, ale jakiegokolwiek pojazdu szynowego. Topniejąca długość ciekawych i jeszcze przejezdnych linii kolejowych w bliższej okolicy, jak również coraz mniejszy potencjał taborowy Wielkopolski (nie tylko parowozy, ale i wagony, bowiem czasy, kiedy w skład pociągów uruchamianych na nasze zamówienie wchodziły oliwkowe „bonanzy” czy czteroczłonowy zespół piętrowy Bhp, są już niestety tylko wspomnieniem), każą nam szukać miejsc, gdzie da się jeszcze uruchomić pociąg z ciekawym składem i na malowniczej oraz ciekawej z kolejowego punktu widzenia linii.

Kilka czynników zdecydowało, żeby następną imprezę spróbować zorganizować w Małopolsce. A skoro właśnie tam, to „na pierwszy ogień” nie mogła pójść inna linia niż Chabówka – Nowy Sącz. Choć jest to szlak znany chyba każdemu, to jednak ogólnodostępnej imprezy z prawdziwego zdarzenia, nastawionej na fotografowanie, nie było na całym odcinku od lat. Z kilku powodów planowany, niezwykle ambitny program, będzie z niemal stuprocentową pewnością nie do powtórzenia nawet już w niedalekiej przyszłości. Być może więc organizowany przez nas przejazd będzie ostatnią okazją, żeby możliwie najpełniej poczuć galicyjski klimat tego wyjątkowego szlaku? Dodatkowo potencjał znajdującego się na początku trasy Skansenu w Chabówce, pozwala (póki co) na bardzo ambitne plany, jeśli chodzi o zestawienie imprezowych składów. Liczba mnoga nie jest tu pomyłką, bowiem szlak w oba imprezowe dni przemierzać będą jednocześnie aż dwa składy!

Program imprezy, planowanej na 5-6 kwietnia tego roku (sobota-niedziela), zakłada uruchomienie następujących pociągów, odwzorowujących lata 70. XX wieku:

  1. osobowego, składającego się z dwóch wagonów Bhixt typu 101A oraz salonki „udającej” przedziałowy wagon drugiej klasy (podobnie jak na Flocie Wielkopolski 2012);
  2. towarowego, składającego się w sumie z ok. siedmiu wagonów (brankardu oraz krytych, węglarek, wapniarki, cysterny).

Składy prowadzone będą parowozami TKt48-191 i Ty42-107. Pociągi po drodze będą spotykać się na obsadzonych w dniu imprezy stacjach pośrednich, gdzie zaplanowano wyprzedzanie czy zamianę lokomotyw. Na koniec drugiego dnia, dzięki przychylności Zakładu Linii Kolejowych w Nowym Sączu, zestawiony będzie jeden skład pociągu osobowo-towarowego (tzw. „towos”) w podwójnej trakcji. W programie obu dni przewidziano oczywiście liczne fotostopy.

Efektem naszych kilkumiesięcznych starań i uzgodnień z przewoźnikiem i zarządcą infrastruktury będzie impreza w skali niespotykanej nawet na zamkniętych przejazdach zamawianych przez zagraniczne grupy, podczas której będzie możliwość fotografowania pociągów w różnych konfiguracjach na jednej z najbardziej malowniczych linii kolejowych w Polsce. Prawdopodobnie nigdy więcej w przyszłości nie będzie możliwości powtórzenia takiej imprezy z następujących powodów:

  1. obowiązujący zakaz zestawiania pociągów w podwójnej trakcji na całej linii Chabówka – Nowy Sącz (w naszym przypadku, dzięki jednorazowej zgodzie IZ Nowy Sącz, będzie to możliwe na pewnym odcinku);
  2. obecne parametry eksploatacyjne linii Chabówka – Nowy Sącz (możliwość otwarcia pięciu stacji/posterunków i przeprowadzenia manewrów na większości z nich – w niedalekiej przyszłości może się to zmienić, a wtedy nawet wpuszczenie w tym samym czasie dwóch składów na całą linię, nie mówiąc o ich spotkaniu się po drodze, będzie niemożliwe);
  3. potencjał taborowy Skansenu w Chabówce (upływający termin rewizji parowozów i wagonów uniemożliwi przeprowadzenie imprezy z zaplanowanym programem już od drugiej połowy tego roku!).

Jak więc widać – jest to ostatni dzwonek, żeby „na bogato” przejechać cały najbardziej urokliwy szlak Małopolski – nigdy wcześniej nie było ani nigdy później nie będzie takiej okazji! Biorąc powyższe pod uwagę, gorąco zachęcamy Państwa do udziału w tej największej od lat imprezie organizowanej przez hobbystów – do wyboru: w jednym lub w obu dniach. Składka na uruchomienie pociągów wynosić będzie w przedpłacie (przy płatności do 14.03.2014 r.):

  • 210 zł za pierwszy dzień (5.04.2014, sobota) – dwa składy na trasie Chabówka (ok. 9:00) – Nowy Sącz (ok. 18:30) – podróż oczywiście w jednym z nich, drugi będziemy spotykać po drodze.
  • 290 zł za drugi, zdecydowanie bardziej kameralny (przewidziano o połowę mniej miejsc niż w sobotę) dzień (6.04.2014, niedziela) – dwa składy na trasie Nowy Sącz (ok. 9:30) – Chabówka (ok. 18:00) – podróż z przesiadaniem się z jednego do drugiego składu, fotostopy szlakowe ze składem towarowym, na pewnym odcinku również „towos” w trakcji podwójnej.

Podane godziny są orientacyjne. Przy zamawianiu rozkładu jazdy będziemy brać pod uwagę możliwie dogodny dojazd z Krakowa do Chabówki (niestety chyba tylko autobusem) oraz z Krakowa/Tarnowa do Nowego Sącza i oczywiście powroty w odpowiednich relacjach.

Tradycyjnie podajemy termin rozpoczęcia rezerwacji – interaktywny formularz, za pomocą którego będzie można rezerwować miejsca, udostępnimy na naszej stronie (tpwp.pl) w poniedziałek, 27.01.2014 około godziny 22:00. W terminie późniejszym ogłosimy możliwość rezerwacji noclegów na terenie Skansenu w Chabówce (z piątku na sobotę oraz z niedzieli na poniedziałek), jak również w Nowym Sączu (z soboty na niedzielę – będzie do dyspozycji prawdopodobnie tylko kilkanaście miejsc w ogrzewanej salonce). Polecamy również indywidualnej uwadze dość bogatą bazę noclegową w okolicy skansenu, jak i w Nowym Sączu.

Również tradycyjnie zwracamy się do zainteresowanych o propozycje fotostopów. Wszystkie wskazane drogą mailową (pociag@tpwp.pl) miejsca sprawdzimy przy okazji rozpoznania szlaku.

Zastrzegamy prawo do przełożenia lub odwołania imprezy z przyczyn od nas niezależnych lub z powodu zbyt małej liczby chętnych. Nie przewidujemy zwrotu wpłat w innych przypadkach.

Tagi: , , , , , , , ,

Komentarzy 36

  1. Mateusz pisze:

    5-6 kwietnia w górach to niezła kupa będzie jeszcze; już nie zima, jeszcze nie wiosna… Słaby termin.

  2. PiotrZ pisze:

    Chciałbym się upewnić, czy w pierwszy dzień będą również fotostopy na szlaku?

  3. Przemo Z pisze:

    No przecież wyraźnie pisze , że w programie obu dni przewidziano oczywiście liczne fotostopy.

  4. Dampflok pisze:

    Termin koliduje z inna impreza w Sudetach z Ty42-24 i mimo ciekawego zestawienia skladow wole tamta impreze. Z drugiej strony szkoda, nie dalo by sie przesunac terminu o dwa tygodnie?

  5. Hermann pisze:

    Z logistycznego punktu widzenia nie stać mnie na uczestnictwo w tej imprezie, szczególnie gdy termin kompensuje się w miesiącu z imprezą na podsudeckiej (25-26.04) jak i majową paradą w Wolsztynie. Gdyby jeszcze na tej części transwersalki nie było takiego zakrzaczenia to bym myślał o uczestnictwie, ale motywy na których mi zależy są nierealne do wykonania.

  6. Fotograf kolejowy pisze:

    Szanowni,

    Widzę, że malkontentów nie brakuje – temu termin nie pasuje, tamtemu nie będzie pasował skład itd. Ale przecież nikt nie każe Wam jechać tym pociągiem. Niewątpliwie jest to – tak jak piszą organizatorzy – najprawdopodobniej ostatnia szansa na zorganizowanie takiej polskiej imprezy, której koszty i tak są nieporównywalnie niższe od tych organizowanych przez kolegów z Niemiec. Chylę czoła przed organizatorami, że udało się im przejść przez gąszcz biurokracji i „nie da się” na PKP.
    Jeśli chodzi o motywy to – mimo znacznego zakrzaczenia – jest ich sporo na tej linii i dodatkowo uwzględniając manewry na stacjach a także pewnie dodatkowe scenki rodzajowe impreza będzie udana. Niestety nie wszystkie motywy są do zrobienia ze względu na małą ilość miejsca dla fotografujących.
    Jeśli chodzi o sam termin – z pogodą może być różnie, nie można wykluczyć nawet śniegu.

    @Hermann: Niemcy jesienią 2011 roku dzień przed imprezą przejechali sobie linię i interesujące ich motywy wyczyścili z krzaków (np. zjazd z widoku przed podjazdem do Kasiny). Myślę, że Polacy mogą zrobić to samo.

    Pozdrawiam,
    Michał

  7. rogatka pisze:

    Oferta przednia z górnej półki! Trzeba się koniecznie wybrać!!! Może przemyślcie sprawę przemianowania TPWP w TPCP…

  8. Darek pisze:

    Rozumiem , że tym samym poparadowego Pociągu po Wielkopolsce w tym roku nie planujecie ?

  9. Andrzej T. pisze:

    Póki co za dużo niewiadomych, żeby planować coś po paradzie.

  10. Mundek pisze:

    Gdzie można znaleść jakieś info o imprezie w Sudetach z Ty42-24?

  11. John Cravolta pisze:

    Pięknie po prostu. Dziwne by było gdyby brakło narzekaczy, przyzwyczajeni jesteśmy. Żadna polska organizacja nigdy wcześniej takiej imprezy nie zrobiła i już nie zrobi, o ile w ogóle jakakolwiek się jeszcze pojawi (impreza) ze względów taborowych i liniowych. No chyba że bogaty wujek zafunduje podsył czajnika na Lubelszczyznę albo Podlasie. Wielkopolskie i okoliczne klimaty obcykane do każdego krzaczka, jedynie Turkole jeżdżą namietnie po tych samych liniach ale i ceny na takie przelotowe „matczyne” imprezy sa inne. Linia do Sącza urtatowana w ostatniej chwili przed zamknieciem , nie znaczy że nagle PLK sypnie kasą i ją zrewitalizuje więc faktycznie to będzie ostatnia z takim rozmachem impreza dla ścisłej grupy ludzi których zwyczajnie stać aby wydać z dojazdami i noclegami kilka stówek. Mając na uwadze że to sprzęt Chabówki jest 99,9 % pewności że wszystko się uda. Pozdrawiam

  12. Dampflok pisze:

    @Mundek: http://www.plandampfteam.de w zalkaldce „Termine”

  13. Robert Wyszyński pisze:

    Zapytam wprost. O opcję GONIENIA tych pociągów AUTEM przez dwa dni. Z pełnym wyposażeniem w dokładny program imprezy, szczegółowy rozkład jazdy i miejsc spotkań obu pociągów oraz planowanych fotostopów.

    Proponowałbym – uśredniając – 250 zł od auta (dwa dni), myślę że to sprawiedliwa propozycja dla organizatora. Albowiem i tak goniących, niepłacących i „czających sie” będzie sporo, to oczywiste, bo tak jest zawsze.

    Ja bym chciał legalnie i z opłatą, podobnie jak na imprezie niemieckiej w 2012 na Podsudeckiej i Kłodzko – Wałbrzych. I to jest chyba właściwe podejście do sprawy, a organizator ma wtedy DODATKOWE fundusze na uruchomienie pociągu od samochodziarzy (a ja mam np. oszczędności w noclegach i swobodę ruchu oraz ujęć/ filmów).

  14. Andrzej T. pisze:

    Póki nie zbierzemy wystarczającej sumy – opcji gonienia nie ma. Wysokość składki jest naciągnięta do granic możliwości (oczywiście w dół) – jedziemy dosłownie po bandzie, więc niestety nie może być sytuacji (hipotetycznej, póki co), że mając wolne miejsca w pociągu, będziemy kierować szeroką ofertę do goniących. Przykro mi. No ale może moje obawy są na wyrost. Zobaczymy – okaże się.

  15. Robert Wyszyński pisze:

    Rozumiem kwestię sfinansowania pociągów – to jest oczywiste. Ale pisanie że „opcji gonienia nie ma” jest średnią zachętą dla klienta. Bo i tak gonienie BEDZIE – tyle ze frajerskie, bo za darmo (tak jest zawsze i nikt tego nikomu nie zabroni – temat wielokrotnie był wałkowany na różnych forach).

    Ja proponuję układ JASNY! :-) Jak wyżej. Skoro jednak „opcji nie ma”, to poczekam aż się pociągi wypełnią i wtedy być może zaoferujecie opcję blachosmrodziarską, do czego zachęcam (zawsze jakiś dodatkowy szmal).

    I jeszcze jedno. Mianowice dlaczego nie mam ochoty jechać pociągiem? Na tej linii jechałem pociągiem z 10 razy (nie zawsze na całej długości), więc się najeździłem, to raz..

    Pomijając radosne mikolskie chlanie w wagonach towarowych/osobowych i wystawianie gołej dupy z wagonu (po chlaniu), to kwestia jest nieco inna. Mianowicie ja FILMUJĘ, a większość foci. I zazwyczaj ta większość – z chlubnymi wyjątkami – nie rozumie ze na fotostopach/ najazdach powinna być totalna cisza. NA długości CAŁEGO fotostopu, aby filmujący nie miał dziwnych dźwięków na ujęciach. Stąd niemal zawsze na stopach trzeba biec w jakieś inne miejsce, dalekie od tłumu, aby być w oddali od „komentujących” focistów, poza tym wtedy nie słychać całego trzaskania migawek oraz innych atrakcji.

    Myślę ze takich jak ja jest też co najmniej kilkunastu lub więcej – stąd być może również „dadzą głos” na tym forum :-) Auto daje komfort wyboru miejsca oraz pominięcia jazgotu na stopach. Tak robią imprezy Niemcy. W 2012 roku uczestniczyłem wraz z innymi (odpłatnie) i bardzo sobie chwale taką formułę. Jest świetna. W tym roku ci sami Niemcy robią imprezę na Opole – Nysa – Podsudecka – Kłodzko – Wałbrzych itp. W tych SAMYCH dniach, co Wy. Z ciekawszym parowozem pyskowickim, moim zdaniem

    Zgłoszę się jak pojawi się „opcja”. I życzę Waszej imprezie powodzenia, szczerze!

  16. Daro pisze:

    Nie wiem czy to z tym chlaniem itp tak na poważnie? Bo tutaj to ja nigdy czegoś takiego nie spotkałem. Piwko ludzie sobie ludzie wypiją, ale kulturalnie. Cisza na fotostopach też zazwyczaj jest ok. Na złe imprezy trafiałeś :)

  17. Jan pisze:

    Uuuuu, Panie Robercie, miał Pan pecha do imprez, ja na imprach TPWP nie trafiłem na żadne gołe dupy , no chyba że te blondynek mijane na farmach. Ale odnośnie hałasu na fotostopach to owszem często bywa problem z uciszaniem towarzystwa. Odnosnie samochodów to tutaj faktycznie może pojawic sie problem bo impra jest dwudniowa a więc sporo luda nie wybierze sie dwa razy (koszty) a będzie ganiało skład. Oby tylko nie przeszkadzali tym z pociągu bo i tak bywało. Pozdrawiam

  18. Robert Wyszyński pisze:

    Fakt że nie sprecyzowałem… Te przykłady pochodziły głównie z poc. specjalnych na linii Chabówka – Mszana/ Dobra k. Limanowej. Ale z pewnością na imprezach TPWP standardy zachowań są troszkę wyższe :-) Bardzo miło wspominam np. Świątki. A mój wspaniały kolega (od ganiania parowozów) – zeszłoroczny Gubin.

    Tak czy inaczej filmowanie w dużej grupie stanowi pewien problem, bo – nawet gdy zapada cisza – to nagrywają się wszelkie trzaski migawek (w tym cyfrowych) i inne „szumy” lub „szelesty”. Do tego dochodzą tzw. efekty głowne (nie „główne”). Polegają na przykład na tym że przy filmowaniu przejazdu całego składu, tudzież ciągnięciu ujęcia, aby słychać było dźwięki oddalającego się pociągu, na końcu ujęcia (czasem) pojawia się… podnosząca się GŁOWA :-) Zazwyczaj focisty.. Ta głowa czasem się obraca (już po podniesieniu), wyraża zdziwienie i mówi: „sorry”. Czasem nic nie mówi :-) No niby zawsze można wyciąć, ale…

    Dlatego ja wolę robić ujęcia poza grupą, co na stopach – gdzie nie ma za wiele miejsca – nie jest czasem łatwe. A samochód daje taki komfort – z wszystkimi zaletami i wadami tego rozwiązania (bo przecież sama jazda parówą to sporo frajda, więc zawsze jest „coś za coś”)

  19. Dampflok pisze:

    Kolega Tomasz podniosl wszelkie kwestie zwiazane z gonieniem pociagu samochodem i w pelni go popieram. Po Gubinie czuje pewien niedosyt ogladajac zdjecia w internecie osob, ktore zdecydowaly sie jednak gonic ten pociag. Rozumiem, ze dystans do przenechania byl spory by zorganizowac wieksza liczbe fotostopow, niemniej jednak do Wolsztyna przybylismy przed czasem i mozna bylo z powodzeniem zorganizowac cos w okolicy Tuchorzy.

    Natomiast ja nadal optowal bym za zmiana terminu ten imprezy, gdyz pokrywa sie on z inna impreza organizowana przez LoRie w Sudetach. Mimo, iz jestem zainteresowany wzeciem udzialu w organizowanej przez TPWP imprezie, glownie ze wzgledu na towosa, nie jestem w stanie byc jednoczesnie tam i tu. 104 mam i tak obfocona na przeroznych skladach, natomiast pyskowicki teigrek z towarowym pociagiem zestawionym z wagonow KSK Wroclaw jest dla mnie wiekszym rarytasem i w sytuacji pozostania przy obecnym terminie, niestety z Panstwa imprezy musze zrezygnowac…. a szkoda. Przepraszam za brak polskich znakow, pisze z niemieckiej klawiatury.

  20. Hermann pisze:

    @Fotograf kolejowy: Jeśli chodzi o motyw na moście na Dunajcu z panoramą Nowego Sącza to jest tam niezły las. To nie kilka krzaczków. Semafor do Pisarzowej od strony Nowego Sącza już dawno opuścił ramiona :-( Nawet na najlepiej utrzymanym odcinku Rabka – Mszana musiałem zdyskwalifikować kilka motywów z powodu krzaków. Ta linia umarła…

  21. Hermann pisze:

    @Dampflok: Widziałem te foty i jednak żałuję że Gubina nie ganiałem. Ja także stawiam na film, a na fotostopach trudno jest zrobić ujęcie stylizowane na „planowca”.

  22. ... pisze:

    W tej imprezie ciekawe są jedynie te 2 składy. Poza tym linia obfocona do granic możliwości i mocno zarośnięta. Nie lepiej zrezygnować z tego jednego składu, wziąć powiedzmy tylko 2 wagony Bhixt typu 101A i parowóz Ty42-107 i wtedy można zrobić podsył nocą do Nowego Sącza, tu rozpocząć imprezę i jechać jeden dzień imprezy do Zagórza, a drugi impreza na Zagórz – Łupków. To byłoby coś….

  23. Wieslaw pisze:

    Świetny i rewelacyjny pomysł z tym Łupkowem.Tam już pewnie nic nie pojedzie.Nad linią 104 poważnie się zastanawiam czy jechać.Ile można chociaż linia fantastyczna?.Po co takie koszty z 2 składami od sasa do lasa.
    Ale pewnie nie da się już tego zmienić ?.

  24. Przemo Z pisze:

    Sorry za OT, ale kiedy jest są w końcu SUDETY ? Jedni piszą o 5 inni o 26.kwietnia

  25. Piotr pisze:

    Z opisu wynika, że w niedzielę start jest z Nowego Sącza, a koniec w Chabówce. Czy jest szansa na jakiś transport z powrotem do NS. Po części przedstawiony układ obliguje do udziału w obu dniach, aby wyjechać i wrócić do tego samego miejsca. Ewentualnie czy pociąg po wyjeździe z jednego miasta pojawi się w ciągu dnia tam ponownie.

  26. SP45-116 pisze:

    A mi się podoba i pojadę. Rano do Krakowa na tramwaje i zabytki, potem gumobusem do Rabki/ Chabówki na nocleg. Potem na imprezę i z NS do Krynicy na następny nocleg. Tam wiadomo: góry, Słotwinka, koleje linowe. A do domu Szwagropolem i CMK.

  27. Darek pisze:

    @Przemo
    Już raz w komentarzach było.
    : http://www.plandampfteam.de w zalkaldce „Termine”

  28. SP45-116 pisze:

    Dlaczego system rezerwacyjny i formularz kontaktowy nie przyjmują do wiadomości istnienia mojego mejla a system skomentuj już tak?

  29. @SP45-116: mały błąd był w skrypcie walidującym adres mailowy. Jest już poprawione, możesz rezerwować miejsce (są jeszcze wolne)

  30. […] Źródło: tpwp.pl […]

  31. SP45-116 pisze:

    Spoko, zarezerwowałem używając numeru telefonu, a potwierdzenie zrzuciłem sobie do worda. Dzięki.

  32. atkl pisze:

    Powtórzę pytanie kolegi Roberta. Co ze sprawą GONIENIA. Dobrze byłoby załatwić tę kwestię tak aby zadowoleni byli i organizatorzy i „goniący” autami.

  33. Doctor pisze:

    Decyzję w kwestii gonienia podejmiemy, jak będziemy mieć pewność, że impreza dojdzie do skutku, tak więc prosimy o jeszcze odrobinę cierpliwości.

  34. Janusz pisze:

    „Pomijając radosne mikolskie chlanie w wagonach towarowych/osobowych i wystawianie gołej dupy z wagonu (po chlaniu), to kwestia jest nieco inna”

    Tyle lat i wody upłynęło a niektórzy jeszcze pamiętają

  35. Katarzyna pisze:

    jest możliwość wzięcia udziału w imprezie ale tylko na krótkim odcinku mianowicie limanowa – nowy sącz (sobota) lub nowy sącz – limanowa (niedziela), ponieważ z dzieckiem 3-letnim dłuższej trasy nie da się fizycznie wykonać:/ i ewentualnie jak koszty by się rozłożyły na takim odcinku

  36. […] Męcina, Ty42-107 z pociągiem specjalnym Nowy Sącz – Chabówka zorganizowanym przez TPWP jako “Parowozem przez Małopolskę” http://tpwp.pl/parowozem-przez-malopolske-2014/ […]

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2018. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk