Parowozem do Nowej Soli
Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni zaprasza na kolejny przejazd historycznym pociągiem specjalnym prowadzonym trakcją parową. Tym razem celem naszej wycieczki będzie Nowa Sól.
Dlaczego właśnie Nowa Sól?
Od blisko dwóch lat trzonem działalności TPWP jest projekt „Kolej Doliny Odry” – z samorządami Wolsztyna i Nowej Soli staramy się stworzyć (na bazie linii kolejowej łączącej te dwa miasta) pierwszą w Polsce normalnotorową linię muzealną. Niestety dziś jeszcze nie można bezpośrednio dojechać z Wolsztyna do Nowej Soli. Trwają prace związane z rewitalizacją linii – udrażniany jest nieużywany od prawie 5 lat odcinek Wolsztyn – Konotop (tu mają miejsce turystyczne przejazdy drezynami ręcznymi). Czynione są starania o pozyskanie środków unijnych na remont infrastruktury. Więcej o projekcie „Kolej Doliny Odry” przeczytają Państwo w zakładce „Linia Wolsztyn – Nowa Sól”.
Pociąg specjalny
W ramach promocji projektu Kolej Doliny Odry Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni we współpracy ze Starostwem Powiatowym w Nowej Soli postanowiło w dniu 11 września 2010 roku (sobota) uruchomić pociąg specjalny relacji Wolsztyn (odj. 5:45) – Leszno (przyj. 7:10, odj. 8:10) – Głogów – Nowa Sól (przyj. 11:30, odj. 15:00) – Zielona Góra – Zbąszynek – Wolsztyn (przyj. 18:15). Skład zestawiony z czterech zabytkowych wagonów z lat 20-tyh XX wieku poprowadzi parowóz Pm36-2. Bilety w cenie 80 zł (przedpłata do 31 sierpnia) i 120 zł (w przypadku płatności po terminie) można rezerwować za pomocą specjalnego formularza dostępnego na stronie internetowej www.tpwp.pl
Atrakcje
Oprócz niepowtarzalnego przeżycia jakim jest podróż zabytkowym pociągiem, jedną z atrakcji przejazdu będą tzw. fotostopy. Pociąg zatrzyma się w kilku najciekawszych miejscach na szlaku Włoszakowice – Leszno – Głogów umożliwiając Państwu wykonanie pamiątkowych zdjęć (nie będzie to jednak typowy pociąg fotostopowy z cyklu „Parowozem przez Wielkopolskę”). Tego dnia do Nowej Soli przyjedzie także pociąg specjalny z niemieckiego Cottbus prowadzony przez parowóz 35 1019-5. Obie lokomotywy wezną udział w pikniku kolejowym, który będzie miał miejsce między godziną 11:30 a 15:00. Oprócz możliwości sfotografowania dwóch zabytkowych składów, zwiedzenia budki maszynisty parowozu, będzie istniała możliwość przejażdżki drezynami ręcznymi i rowerami szynowymi. O godz. 11:45 w auli Liceum Ogólnokształcącego nastąpi otwarcie konferencji poświęconej turystyce kolejowej w regionie (wstęp wolny – serdecznie zapraszamy; pobierz program konferencji).
Dodatkowe informacje
Istnieje możliwość rezerwacji noclegów z 10 na 11 i 11 na 12 września. Noclegi rezerwować można drogą mailową – pociag@tpwp.pl
UWAGA!
W przypadku rezygnacji z udziału w imprezie zgłoszonej po 4 września nie zwracamy wniesionej wcześniej opłaty za bilety.
W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt mailowy – pociag@tpwp.pl lub telefoniczny – 724 615 710 (codziennie po godz. 18:00).
UWAGA!
Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni zastrzega sobie prawo do odwołania pociągu w przypadku niewystarczającej liczby chętnych.

YYYyyy takie pytanie(nie złośliwe, zwykłe, luzackie), czy jednak mini festyn który miał być w Świętnie(jak dobrze pamiętam), zostanie przeniesiony, aż do Nowej Soli?
Nie, to są dwie odrębne kwestie.
Tradycyjne już pytanie: Jakie są koszta gonienia składu samochodem?
pozdrawiam,
TB
Pociąg tradycyjnie nastawiony jest na jadących w wagonach – opcję gonienia rozważymy po zapełnieniu składu. Zapraszamy do rezerwacji miejsc:-)
Dzięki za odpowiedź. Jednak prosiłbym o przemyślenie tej kwestii ponieważ wielu jest od początku nastawionych na gonitwę. Co więcej są to osoby gotowe współpracować z wami. Podanie informacji bezpośrednio przed imprezą może być powodem późniejszych nieporozumień.
TB
Hallo Freunde!
Eure Fahrten sind ja immer qualitativ hochwertige Angebote!
Aber warum kündigt ihr Eure Angebote immer so spät erst an?
Wäre da nicht ein Jahresplan mit allen geplanten Fahrten sinnvoll?
Mit den besten Grüßen auf ein gutes Gelingen…!
Peter Zmeck
Czy ten wyjazd wogole sie odbedzie – Hela stoi uszkodzona – nie jedzie nawet na parowozjadę ?
Pytam bo nie wiem czy wpłacac pieniadze czy sie wstrzymć
A czy w ogóle są jeszcze wolne miejsca? Jeśli tak, to ile?
Do imprezy pozostały ponad 2 tygodnie. Jeśli do tego czasu nie uda się wyeliminować usterki w Pm36-2, na czele pociągu specjalnego stanie parowóz Pt47-65. Są jeszcze wolne miejsca tak więc serdecznie zapraszamy.
A jak i Petucha nawali to ja na czoło proszę rumuna
Jak pociąg nie pojedzie podparą to ja proszę ozwrot kasy -rumun mnie nie zadowala.
Osobiście wolę jechac Petucha niz Helena
Co do rumuna to się zgadzam, dobre i pyr pyr…
Albo Husarza dajcie!
))
Pm36-2, czyli tzw. „PĘKNIĘTA Helena”
A więc drodzy organizatorzy, jak wygląda sprawa z samochodami?
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej imprezy. Co najmniej tak udanej jak FLOTA WIELKOPOLSKI. Niestety tym razem z wami nie pojadę. Tego dnia czeka mnie wymarzona podróż w Bieszczady. Powiozą mnie CHROBRY I KASZUB. Będę w nich o was myśleć.
Czy będzie przystanek w Bytomiu Odrzańskim? jeżeli tak to o której godzinie mniej więcej?
Bytom Odrzański na biegu ok. godz. 11:00.
@ciekawski: Pojutrze impreza, co do goniących informacji nadal niema. Tak więc należy to odbierać, iż nie przewiduje się współpracy z goniącymi chcącymi się dorzucić. Trudno, chęci dorzucenia się miałem od samego początku.
Pozdrawiam.
Prawdziwy MiKol jeździ na imprezy kolejowe tylko pociągiem
, może jednak zainteresuje kogoś możliwość dojazdu samochodem z Warszawy: Ruszam do Wolsztyna w piątek (10 IX) ok. 18-18:30 z centrum W-wy, mam wolne 4 miejsca w samochodzie. Mile widziana partycypacja w kosztach paliwa 
kontakt: janszypo@artibus.com.pl
Witam.Mam pytanie w okolicach której godziny planujemy być w Sulechowie? i czy jest zaplanowany jakis postój?Pozdrawiam
Chciałem jechać ale niestety Pm36, jedyny powód dla którego zrezygnowałem. Może tak raz Pt47?
PS. Widziałem dziś ten pociąg niedaleko Babimostu, niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego zamiast gwizdawki parowej używana jest syrena powietrzna? Wiem że chodzi o słuch maszynistów ale to nie jest pociąg planowy tylko specjalny więc uważam to za nie na miejscu.
W Sulechowie też słyszałem trąbę zamiast gwizdawki
Do organizatorów !!
Ludzie idźcie po rozum do głowy !
Człowiek jedzie kilkaset kilometrów i płaci tyle kasy po to, żeby się przejechać pociągiem z parowozem i posłuchać gwizdawki, a co słuszy ?? Dźwięk trąbki pneumatycznej, dzięki której cały czar pryska !
Ja i moi koledzy uważamy, że Wolsztyn sam sobie kopie dołek, dzięki takim pomysłom typu używanie trąbek zamiast gwizdawek .
Parowóz ma gwizdać, a nie trąbić.
Ewentualnie może być syrena, ale ta z Ty51, wielotonowa na parę.
Czekam aż na wolsztyńskich parowozach zostaną zamontowane pantografy na budkach i silniki elektryczne w kotłach
Dokładnie j/w w pierwszym (a w zasadzie czawartym) wagonie zaraz za heleną mozna było ogłuchnac tak napierd..ło po uszach.
Trąbka pneumatyczna jest nie na miejscu – ale widac to już reguła że w drodze powrotnej maszynista musi się odchamic – na flocie wielkopolski było dokładnie to samo – od Szamotuł praktycznie non stop trabka – Porażka Panowie zróbcie coś z tym !!!
Jak widać ani jadący w wagonach ani goniący nie byli usatysfakcjonowani. Zastanawia mnie dlaczego tymi niebieskimi workami na parowozie za wszelką cenę chcecie sobie popsuć reputacje. Żaden inny organizator nie myśli o tym aby uprzykrzać komuś fotografowanie tym bardziej, że nie chcieliście za to pieniędzy. Mam nadzieje, że komentarz nie zostanie usunięty z tego powodu, że was nie pochwala.
Generalnie sama idea organizowania takich przejazdów jest jak najbardziej OK ale brakuje przy tym trochę rozsądku i logicznego myślenia. Nawet jadąc w wagonie ale mając świadomość że na parowozie dyndają jakieś dziwadła nie byłbym usatysfakcjonowany. Oczywiście ogólnie TPWP należy pochwalić jednak również te parę rzeczy powinniście wziąć p[od uwagę. Nie dziwię się że Niemcy i inni zaczynają to olewać po takich zajściach.
I tu jeszcze popieram kol. Petera że należałoby stworzyć jeden plan na cały rok obejmujący wszystkie przejazdy, choć wiem, że w tym kraju to mało realne.
Pzdr
Właśnie sobie obejrzałem zdjęcia…..z niebieskimi workami………….śmiech na sali. A w Chabówce na Parowosradzie Misterzy Kamizelek w oknach.
Panowie – kupcie sobie kolejkę Piko i jeździjcie w Wolsztynie na makiecie…
Ja chyba wiem, czemu to robicie. Pewnie chodzi o to aby nikt nie miał zdjęcia lepszego niż organizator. To znaczy w ciekawszym miejscu bo to co proponujecie to jak fotografowanie na E30. Wszystkie wasze fotostopy są takie same – w ogóle nie zwracacie uwagi na elementy które stanowią o charakterze danej linii.
Kiedyś było takie ogłoszenie na stronie PLK, że są zainteresowani współpracą z firmą która dostarczy im w ciągu 45 minut specjalne zasłony do odgradzania miejsc wypadku coby fototerroryści nie mogli focić. Ale w 45 minut od wypadku to żadna firma nie dała rady.
A Wy – może Wy dalibyście radę? To byłoby piękne zdjęcie – chmura dymu znad prześcieradła. A za 50 lat dziadek mówiący wnuczkowi – widzisz Maciuś – za tym prześcieradłem jest PAROWÓZ.
Ironicznie życzę powrotu na ziemię.
Żaden organizator jakiejkolwiek imprezy nie ma obowiązku (ani nawet powinności) dogadzać osobom, które w imprezie udziału nie biorą (czyli takim, które nie zapłaciły za udział, jeśli impreza jest płatna). Może to robić, ale absolutnie nie musi.
Kuba S.: narzekać każdy potrafi, ale mało jest takich, którzy robią to w sposób konstruktywny. Zapraszamy do współpracy, może zaproponujesz jakieś ciekawe miejsca na fotostopy na linii Leszno – Głogów? Jeśli zrobimy tam kolejny pociąg (a są widoki na to, że polsko-niemieckie kolejowe spotkania w Nowej Soli staną się cykliczne), takie propozycje będą bardzo mile widziane.
Sądząc po komentarzach, mamy wielu specjalistów wiedzących jak robić imprezy o wiele lepsze, niż te, które proponuje TPWP lub PKP CARGO. A zatem, dlaczego imprez z parowozem i fotostopami na normalnym torze jest tak mało?
Koledzy szanowni, uświadomcie mnie proszę w dwóch rzeczach:
1. Jakie brzmienie ma gwizdawka, a jakie trąbka (najlepiej proszę o linki prezentujące te dźwięki) i który typ był używany w okolicach Głogowa?
2. Po co na zderzaki zakładane były niebieskie folie i co organizator chciał tym osiągnąć, szczególnie gdy zdjęcia z imprezy obiegają właśnie cały świat?
Doctor:
„Sądząc po komentarzach, mamy wielu specjalistów wiedzących jak robić imprezy o wiele lepsze, niż te, które proponuje TPWP lub PKP CARGO. A zatem, dlaczego imprez z parowozem i fotostopami na normalnym torze jest tak mało?”
Trochę się sens zagubił. Chodzi o to że można by ciut tu i ówdzie poprawić i wtedy byłoby na 100% OK.
Przemek:
Gwizdawka to normalny gwizd parowozu a trąbka to sygnał taki jak przy elektrycznym czy spalinowym. A co do worków to chodzi o to że jak nie zapłacisz i nie pojedziesz to na fotach będziesz miał worki. Po części można to zrozumieć jednak z drugiej strony nawet jadąc takim dziwadłem nie czułbym się zadowolony, z takich właśnie powodu, choć z żalem, rezygnuję z takich imprez. A potrzeba tak niewiele…..
@ Doktor
Żaden organizator żadnej imprezy nie powinien czerpać satysfakcji ze złośliwego utrudniania focenia osobom chcącym za to płacić, nawet wtedy gdy z takiej zapłaty rezygnuje. To jest czystej wody złośliwość nie chcę mówić chamstwo.
Już pomijam fakt, że dobrowolnie rezygnuje z propagowania swojej działalności przez publikacje innych niż oficjalnie ustalonych fotek.
Odpowiednikiem takiego działania byłoby wieszanie przez goniących w miejscach planowanych fotostopów dokładnie w kadrze tablic z napisem np. TPWP – Towarzystwo Plastikowych Worków Parowozowych.
Goniącym przecież też wolno, nawet jeśli za taką reklamę TPWP nie musiałoby chcieć płacić.
@ Doctor: no wez chlopie mnie nie rozwalaj – oczekujecie propozycji fotostopow na tej linii? Przeciez tam mozna walic kadry co 500 metrow, a na stacjach spedzac z 1,5h zanim sie wszystkie ciekawe miejsca zlapie! BTW, ma ktos liste fotostopow? Jestem ciekawe, co bylo, a co przejechano.
Nic nie stoi na przeszkodzie Byś zrobił na tej linii pociąg po swojemu. Nie zapomni tylko, że razem z tobą będzie jechać ponad 100 osób, oni też będą chcieli mieć dobre miejsce do fotografowania. Po za tym, będziesz miał też ograniczony czas na fotostopy, jest to przecież czynna linia ze sporym ruchem.
@ ufo: nie załapałeś podtekstu
Wiem, że na tej linii można zrobić sporo fajnych zdjęć i na jednej (tego typu) imprezie nie da się zrobić fotostopów we wszystkich tych miejscach. Aczkolwiek, jeśli ktoś nam zarzuca że fotostopy były takie same, czy też nieciekawe, to chciałbym aby poparł swoją krytykę czymś konstruktywnym.
Narzekanie dla samego narzekania nie ma żadnej wartości i na poprawę jakości przyszłych imprez na pewno się nie przełoży. A na pociągu narzekania na jakość fotostopów nie zaobserwowałem.
Chciałeś listę? Proszę:
- Lasocice – budynek dworca
- Wschowa – pomost sygnałowy od strony Głogowa
- Stare Drzewce – dworzec
- Głogówko – semafor wjazdowy w lesie (ten fotostop był wymuszony koniecznością przepuszczenia osobówki)
- Grodziec Mały – z wiaduktu
krzychu12231 dzięki, czyli na szczęście na swoim filmie oprócz niebieskiej folii mam także dźwięk gwizdawki. Swoją drogą zaczynam się cieszyć z tego worka na zderzaku, bo oprócz tego, że jest to jakiś ewenement i kuriozum na skalę światową, to za x lat będzie można potomnym pokazać klimaty polskiego mikolstwa z obecnych czasów, tak jak się teraz pokazuje np. paranoje komuny sprzed dziesiątek lat temu.
Żaden organizator jakiejkolwiek imprezy nie ma obowiązku postępować racjonalnie. Może to robić, ale absolutnie nie musi. Zawsze może się kompromitować z każdą następną imprezą, co właśnie udowodniliście. Sobotnim przejazdem strzeliliście sobie pięknego samobója – na zawsze pozostaniecie Towarzystwem Przyjaciół Worków Parowozowych. Miną lata, a ludzie zawsze będą Was kojarzyć z workami
Pm2-36: rozumiem, że dostarczanie darmowej uciechy wszystkim, którzy sobie tego życzą jest twoim zdaniem postępowaniem racjonalnym? W skrócie „nie płacę, więc wymagam”, tak?
Rozumiem, że organizator np. koncertu też się kompromituje stawiając przed wejściem ochroniarza sprawdzającego bilety i ogradzając teren nieprzezroczystym płotem. Interesujący sposób postrzegania rzeczywistości prezentujesz: jeśli ktoś nie robi mi dobrze za darmo to kompromituje się/postępuje nieracjonalnie/jest głupi, żałosny etc.
Rozumiem, że worki na parowozie mogą się nie podobać, ale dziwne jest, że podczas imprezy nikomu nie starczyło „cojones” by się chociaż spróbować dogadać z organizatorami, a teraz tyle osób płacze, że nie dostało za darmo czegoś co im się nie należało…
Ile to razy padło pytanie o koszty gonienia (tu na stronie i w mailach) niemów proszę, że goniący nie chcieli się dogadać, bo było zupełnie odwrotnie – TPWP nie chciało rozmawiać na ten temat. Może powinniśmy jeszcze prosić i błagać by TPWP wzięło od nas z łaską pieniądze? Ile osób chciało się DOBROWOLNIE dorzucić i zostało olanych? Słuchając opinie w kręgu MK podejrzewam, że tą imprezą spaliliście most porozumienia z goniącymi chcącymi finansowej współpracy i przyjaznej atmosfery.
Z biegiem lat czar po wspaniałej skądinąd imprezie parowozowej pryśnie, bezcenny zaś widok niebieskiego worka pozostanie zawsze jak żywy w pamięci. Dlatego wiele osób będzie czuło do zachowujących się jak pies ogrodnika organizatorów jedynie niesmak i na pewno nie weźmie już udziału w żadnej ich przyszłej imprezie. Wczytując się w powyższe posty widać, że niektórzy chcieli się dogadać co gonienia i to na długo przed imprezą. A teraz AlieNow, ciekawski i inni – widzicie, dlaczego na ten temat zapanowała kompletna cisza…
@ Przemek
Jak niby uczestnicy imprezy nogą mieć w pamięci niebieski worek, skoro kiedy wisiał na parowozie, oni był w wagonie i go nie widzieli. A obiekcje mają jedynie osoby, które nie brały w imprezie udziału.
Owszem, TPWP nie jest bez winy, ale chciałbym byś wiedział, że zorganizowanie takiej imprezy i konferencji i to masa rzeczy do dogrania, trzeba mieć priorytety, bez goniących pojedzie innych rzeczy nie można zostawić na potem. Przecież można było jeszcze raz spróbować i podejść do nas i coś zaproponować.
@TPWP: dziwne podejscie macie. Skoro nie chcecie od ludzi oplaty za pociag, to po kiego grzyba utrudniacie im robienie zdjec? Macie w tym jakas ukryta ucieche? A co do ftostopow wymienionych przez Doctora – mizernie to wyglada. Po jakims tam komentarzu pod jakims tam zdjeciem, na jakiej tam galerii
myslalem ze fotohaltow bylo multum…
Weź pod uwagę, że był jeszcze organizowany festyn kolejowy, a do Wolsztyna był jeszcze spory kawałek. Ale Ty byś oczywiście zrobił lepiej.
Jak czytam te rozbudowane filozoficznie, piętrowe argumenty organizatora to zastanawiam się co się stało? Organizujecie imprezę – OK, gratuluje wytrwałości, sił, pomysłów, chęci i wogole wszystkiego. Ale istnieje też grupa osób, która z góry nie chce jechać pociągiem tylko chce fotografować pociąg w innych miejscach niż oficjalne fotostopy. Jednocześnie te osoby chcą być w porządku i dołożyć się finansowo do przejazdu, bo rozumieją, że impreza kosztuje, parowozy są drogie itd, itd. Co więcej Ci ludzie nie mają ambicji, żeby organizować własne imprezy – chcą uczestniczyć (tak, właśnie uczestniczyć!) w Waszych przejazdach na w/w zasadach. Każdy kto zna elementarz ekonomii (a wśród Was są osoby z magisterium z ekonomii!) wie, że klient = nasz Pan. Skoro jest grupa klientów chcących Wam zapłacić, to dlaczego nie zaproponować im normalnych warunków? Od razu powiem, że kwota 160zł za auto to nie są akceptowalne ceny. Znów kłania się ekonomia i elastyczność cenowa popytu. Kończąc – nie wiem co Wam każde (rozbudowane własne ego?) iść na wojnę z ludźmi, którzy mogą być Waszymi klientami. Warto zauważyć, że w kraju odbywają się także inne imprezy – SP42+1Bh, ET21 do Jeleniej, ST44 po Borach Tucholskich – tam organizatorzy rozumieją w/w argumenty i wiedzą, że każdy grosz się dla nich liczy. Ale cóż – im chyba „nie odbiło”.
Witam. Gratuluję fajnej, udanej imprezy
Muszę przyznać, że dobrze się bawiłem, mimo że nie jechałem pociągiem, z kilku powodów:
1) chyba najważniejszy finansowy – 120 zł to dla mnie za dużo, wiem że wcześniej było taniej i w cenie jeszcze powiedzmy dla mnie akceptowalnej, ale skąd miałem wiedzieć czy np. nie będę chory, czy nie będzie lało cały dzień (a znowu nie jestem aż takim fanem parowozów)
Może następnym razem będzie opcja żeby przejechać pół/fragment trasy za pół/część ceny, chociaż to pewnie trudne do skontrolowania dla organizatorów.
2) byłem sam i nie wiem czy dobrze bym się czuł w wagonie pełnym jak przypuszczam zgranych „paczek”, tym bardziej że nie jestem aż tak obeznany z koleją, bardziej postrzegam siebie jako turystę (w Wielkopolsce mieszkam stosunkowo niedługo).
Skorzystałem z komunikacji publicznej, głównie pociągów (na bilecie turystycznym) i widziałem retro w Lesznie, Głogowie i Nowej Soli. Muszę przyznać, że niebieski worek w Głogowie wziąłem za jakieś zabezpieczenie ochronne, chociaż teraz, kiedy wiem jakie było jego zadanie – mam do opowiedzenia zabawną anegdotę przy pokazywaniu zdjęć z weekendu
Mi osobiście to nie przeszkadza, bo zrobiłem trochę zwykłych pamiątkowych fotek, a nie artystycznych produkcji ze statywem…
W Głogowie w czasie postoju worek był widziany przez niektórych pasażerów składu retro i słyszałem negatywny komentarz, chociaż wtedy nie do końca zrozumiałem czego dotyczy. Poza tym na peronie było chyba około 10-15 osób postronnych (w tym dwie rodziny z dziećmi), które o przejeździe dowiedziały się z lokalnych mediów. Pewnie też myślą że plastikowy worek miał zdanie ochronne
Kiedy czekałem na pojawienie się składu w kładce nad peronami (spędziłem na dworcu prawie godzinę – i tak nie miałem połączenia dalej), przyszedł tam pewien Austriak – jak sądzę fan trakcji parowej, który stwierdził, że przybył zbyt późno by dotrzeć do Leszna – chyba jechał z daleka. Zamieniłem z nim kilka zdań mimo trudności językowych. Jestem ciekaw jego komentarzy – może gdzieś się znajdą w necie.
Nie chciałbym przy tym krytykować organizatorów – dla mnie jak mówiłem worek to zabawna ciekawostka, trudno powiedzieć czy odniesie zamierzony skutek, czy też nie.
Piknik w Nowej Soli był bardzo fajny, chociaż nie byłem do samego końca. Ekstra przejazd drezyną na który cię ciut zrzuciłem, reszta mam nadzieję była z zamierzenia nieodpłatna
. Może kiedyś wybiorę się na nocleg do parowozowni w Wolsztynie i dołożę moją skromną cegiełkę do jej utrzymania, chociaż to pewnie kropla w morzu węgla, jaki spala Piękna Helena.
Pozdrawiam i być może do zobaczenia na kolejnej imprezie.
marcinŁ, nie mam na myśli jadących tym składem, choć może to trochę myląco by wynikało z kontekstu. Podejść podczas imprezy nie mogłem, bo nie miałem takiej możliwości, gdyż nie poruszam się żadnej maści transportem własnym.
Mark, po zobaczeniu zakrytego zderzaka też wziąłem to za uszkodzenie lub inny obiektywny powód.
Dajcie jakiegoś linka do foty z workiem – jechałem w pociągu i nie wiem o czym mowa. Na fotostopach juz go nie było
@sova:
http://www.rail.phototrans.eu/14,49672,0.html
No to może teraz, tak na chłodno, ktoś z organizatorów napisze szczerze po co był ten worek na pięknej? niewątpliwie zostanie to zrozumiane, byle szczerze