Nasza walka o Świętno

DSC 0274 300x199 Nasza walka o Świętno

Stacja w Świętnie – widok w kierunku Wolsztyna

Prace na linii nowosolskiej postępują powoli do przodu. W tym roku nacisk położyliśmy na stację w Świętnie. Zajęliśmy się głównie powierzchniami brukowanymi, oraz walką z wszechobecną roślinnością. I wydawałoby się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, gdy pod koniec maja wstrząsnęła nami pewna wiadomość. Wśród ponad 2000 obiektów, które PKP SA uznały za zbędne i wytypowały do rozbiórki znalazł się nasz – świeżo oczyszczony brukowany peron. Co ciekawe, w wykazie obiektów nie figurowały żadne budowle usytuowane wzdłuż niedawno rozebranej linii z Wolsztyna do Sulechowa, ani inne obiekty znajdujące się na „naszej trasie” (poza ziemianką w Otyniu).

Zszokowani, początkowo nie mogliśmy znaleźć racjonalnego wytłumaczenia takiej decyzji, jednak wiedząc, że czasu na działanie jest bardzo mało (ok. dwutygodniowy okres składania ofert przez zainteresowane rozbiórkami firmy), zaczęliśmy działać. Po dokładnej analizie aktualnego stanu, m.in. podziałów geodezyjnych, rozpoczęła się nasza intensywna walka o uratowanie tego, czym się bezinteresownie opiekujemy.

W pierwszej kolejności po pomoc zwróciliśmy się do władz Gminy Wolsztyn. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Zastępca Burmistrza Wolsztyna, pan Tomasz Spiralski, skontaktował się z osobą odpowiedzialną za przetarg ze strony kolei (część zamieszczonego w ofercie terenu należy już do Gminy Wolsztyn).

Równocześnie pismo protestacyjne wysłała do Starostwa Powiatowego w Wolsztynie sołtys Świętna, pani Krystyna Budzioch-Królak. Warto w tym momencie wspomnieć o mieszkańcach tej wsi, którzy informacją o rozbiórce peronu byli nie mniej zszokowani, niż my.

Kolejną ścieżką, którą postanowiliśmy wykorzystać, był kontakt z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Poznaniu, oraz z delegaturą w Lesznie. Również ten urząd nie pozostał głuchy na nasze prośby o pomoc i w przeciągu kilku dni od otrzymania naszego pisma konserwator zabytków pojawił się na święteńskim dworcu. Wskutek tej wizyty rozpoczął proces wpisywania do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków nie tylko peronu, ale także wszystkich budynków i powierzchni brukowanych.

Wygraliśmy – można by pomyśleć. Tymczasem Świętno cały czas figurowało na liście obiektów do rozbiórki. Wysłaliśmy do PKP S.A. pismo informujące o podjętych przez nas działaniach i decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, czego owocem było usunięcie peronu z listy przetargowej.

Po tej informacji i ogłoszeniu korekty listy mogliśmy spokojnie wrócić do dotychczas realizowanych planów. Opryskaliśmy herbicydem cały teren stacji i wykarczowaliśmy samosiewy akacji porastające okolicę dawnych toalet dworcowych. Zdołaliśmy też wykonać oprysk na całym przejezdnym torowisku. Poniższe zdjęcia obrazują bieżący stan infrastruktury naszej linii.

Na koniec nie sposób nie podziękować wszystkim, którzy nie pozostali głusi na nasze prośby i, jak my, zaangażowali się w walkę o ocalenie jeszcze jednego kawałka starej, dobrej kolei.

Dziękujemy!

Tagi: , , , ,

Komentarzy 4

  1. Jakub K. pisze:

    Czy jest szansa pojawienia się na tym odcinku jakiegoś pociągu, w ramach oferty Woltur?

  2. marcin sz pisze:

    Z uwagi na ubytek w lesie przed Świętnem – na razie nie.

  3. Jakub K. pisze:

    Szkoda . . . A jeżeli tory byłyby (choć to pewnie niemożliwe) pojawiłby się jakiś pociąg na tej trasie?

  4. marcin sz pisze:

    Wówczas zapewne czynione by były starania, żeby pod tym kątem ożywić linię. Na razie linia powoli wraca do świadomości okolicznych mieszkańców:

    http://www.waszdzienpodniu.pl/aktualnosc,979.html

    http://wolsztyn.naszemiasto.pl/artykul/pikniki-ozywiaja-opustoszale-stacyjki-pkp-na-linii-wolsztyn,3515567,artgal,t,id,tm.html

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2018. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk