Flota Wielkopolski 2012

Miło nam zakomunikować, że przygotowania do tegorocznej edycji „Floty Wielkopolski” wkroczyły w kolejną fazę, w związku z czym możemy przekazać pierwsze szczegóły.

Termin, w którym planujemy uruchomić jedyny tegoroczny pospieszny historyczny kurs pod parą, to 1 września, czyli ostatnia sobota wakacji, a przejazd tradycyjnie powiązany będzie z atrakcjami po drodze (w tym jedną związaną z rocznicą wybuchu II wojny światowej).

Planowana trasa powinna z nawiązką zrekompensować niedosyt z ubiegłorocznego (mimo wszystko bardzo udanego) przejazdu, kiedy to z powodu zamknięcia szlaku w okolicach Kościerzyny nie mogliśmy pokonać odcinka tzw. starej magistrali węglowej, wybierając alternatywną trasę przez Tczew. W tym roku nie dość, że w drodze powrotnej przejedziemy całą „starą węglówkę”, to jeszcze zaliczymy kilkaset kilometrów dawną Królewską Koleją Wschodnią, czyli legendarnym „Ostbahnem”. Cała trasa przedstawia się następująco:
Poznań Gł. – Piła Gł. – Chojnice – Tczew – Gdynia Gł. – Kościerzyna – Bydgoszcz Gł. – Poznań Gł.

Skład pociągu póki co niech pozostanie tajemnicą, ale zapewniamy, że jak zwykle staramy się możliwie wiernie oddać realia historyczne, dbając jednocześnie o maksymalny komfort podróży na tak długiej trasie.

Niebawem rozpoczniemy przyjmowanie zapisów za pomocą znanego z poprzednich edycji przejrzystego systemu internetowej rezerwacji. Już teraz zapraszamy i zachęcamy do śledzenia naszych stron internetowych (tpwp.pl i flotawielkopolski.pl).

Tagi: , , ,

komentarze 33

  1. atkl pisze:

    Sama koncepcja trasy – RE-WE-LA. Koledzy powodzenia w organizacji tego przejazdu.

  2. mysz.1974 pisze:

    Moc niech będzie z wami. Mam nadzieję, że będą inne wagony niż piętrowe bipy one na taką trasę są niewygodne. Bonanzy są akurat, a przedziałowe – marzenie. Powiedzcie chociaż ile kasy szykować. Długo w tym roku czekaliśmy, ale warto było. Gratuluję, trzymam kciuki i pozdrawiam. Mysz.

  3. Mariusz pisze:

    No nareszcie!

  4. mysz.1974 pisze:

    Aż podskoczyłam z radości. Oczywiście zapowiadam się. Tak się cudownie składa, że termin mi odpowiada, także proszę uwzględnić mnie w rezerwacjach. WIWAT PAROWOZY!!!

  5. mysz.1974 pisze:

    Przez tak długie czekanie zapisałam się na KILOFA w TurKolu. Pierwszy raz z nimi pojadę, mam nadzieję, że będzie fajnie. Ale będę miała frajdy tego lata. Oby mi tylko forsy wystarczyło.

  6. Hermann pisze:

    A ja kuśwa nie pojadę, to będzie pierwszy dzień po urlopie do pracy. Życzę udanej jazdy.

  7. Intelekt pisze:

    Tak z ciekawości pytam: czy na „linii Nowosolskiej” trwają jakieś prace porządkowe, czy odpuściliście sobie z tym do jesieni ?? 😉

  8. Stanisław pisze:

    Dotychczas „zaliczałem” z Turkolem kolejno „Ziemianina”, „Galeona”, „Kilofa” oraz w br. „Kopiernika”. Czas zaliczyć najszybsze linie kolejowe w Polsce nie będące dotąd pod prądem. Przecież Chojnice-Tczew akurat się łączy z datą 1 września. To był wówczas polski „korytarz” kolejowy. Ostatni raz jechałem trasą Gdynia-Bydgoszcz przez Kościerzynę latem 1975 r. Był to sezonowy „pośpiech” Ustka-Łódź, obsługiwany od Ustki do Bydgoszczy jeszcze Pm2+13 wagonów.

  9. B.Bollmann pisze:

    Prace na linii nowosolskiej w dalszym ciągu są w toku i to pod względem prac porządkowych jak i uzyskania środków unijnych.

  10. mysz.1974 pisze:

    Stanisław powiedz czy warto z TurKolem podróżować. Wiem, że do TPWPowskich wycieczek nie ma ich co porównywać. Fajnie jest? Nie jest to forsa wyrzucona w błoto? Pozdrawiam.

  11. Stanisław pisze:

    dla mysz1974: Fajnie jest. Wagony przedziałowe i bezprzedziałowe zawsze z warsem (co niektórzy zaopatrują się w „mocniejszą” energię we własnym zakresie). Ale przeszkadza Cargo, a zwłaszcza PLK. Spóźnione podsyły lokomotyw, oczekiwania na planowe pociągi, bywa, że i znacznie opóźniony wyjazd z Poznania. Bardzo napięty (choć bogaty) program. To generuje 1-2 godzinne opóźnienia i powrót niemal nad ranem. Ostatnio w „Galeonie” z Ustki taki powrót został zaprogramowany (przy pomocy SU45), przecież w nocy nikt nie ogląda i nie fotografuje parowozu. 14.04.br na „Kopeierniku” zepsuła się „piękna Helena”. Nikt nie wie czy zostanie przywrócona do ruchu (remont kosztuje ponad milion złotych). Za to mają „nówkę” po naprawie głównej OL49-69, która haruje do Kołobrzegu, w Sudety itp, ale ma gorsze parametry od „Heleny” (prędkość tylko 100 km/godz) przy dobrym węglu na płaskiej trasie z małym obciążeniem. Być może ten parowóz pociągnie „Flotę” 1.09. Byłby idealny skład: 7 wagonów przedziałowych+wars. Pozdrawiam.

  12. mysz.1974 pisze:

    To po kiego czorta Helenę im dali. Helena jest nasza i koniec. Nie widzę sensu parowozu przy TurKolu. Tam chodzi o krajobrazy. Suki zdecydowanie wystarczają. 25.08 Ol-49 jedzie z Kilofem w Sudety. Jak się coś odpukać stanie to FLOTA jest bez parowozu, a to straszne by było. Przedziałowe z Warsem we FLOCIE? To nie przejdzie. Nie są oliwkowe. Chyba, że już jakieś są. Czy zmiana kierunku jazdy będzie w Pile, Tczewie i Gdyni? ikle będzie kosztował bilet, choć orientacyjnie? Czuję, że Helena pojedzie we flocie, że ją na czas naprawią, bo FLOTA bez HELENY właściwie nie istnieje.

  13. miłośnik kolejnictwa pisze:

    Droga Myszo1974;
    Hellena jest obecnie odstawiona, bo wyszła rewizja. Trzeba wykonać naprawę główną kotła i innych detali, a to kosztuje miliony złotych, i brak środków na ten remont. Los Helleny nie jest znany; być może trafi do muzeum kolejnictwa w Warszawie, i będzie stała z pozostałymi szrotami na ekspozycji w Warszawie.
    Obecnie w Wolsztynie czynne są tylko dwa parowozy: Ol49-59, Ol49-69. O napawach innych obecnie nic nie słychać.
    Pociągi Turkolu są pociągami turystycznymi; nie są najgorsze, bo jeżdżą czasem nawet trasami do miejscowości, którymi obecnie tradycyjnym pociągiem już nie dojedziesz; np. do Sierakowa, do Głogowa lub najbliższy „Piast” z Wągrowca – przez Sławę Wlkp. – Kłecko – Oborę – Gniezno Winiary. Także warto się niektórymi przejechać, choćby z racji na przejazd po trasach nieczynnych już w ruchu pasażerskim. Pozostałe pociągi Turkolu też ok. Atmosfera podczas przejazdu wspaniała. Mankamentem są opóźnienia (nad czym spółka usilnie pracuje), które nie wynikają z winy organizatora lecz spółek kolejowych (PKP Cargo, PKP PLK) Są to przyczyny typu źle ułożony rozkład, usterka parowozu. Dłuższe składy popychane są „suką” (SU45) bądź „odkurzaczem” (SP32) które wspomagają pracę parowozu.
    Pociągi TPWP natomiast, są pociągami historycznymi. Odzwierciedlają daną epokę w historii kolejnictwa. Sam jestem ciekaw, co pojedzie na Flocie? Obstawiam tabor z Chabówki, bo obecnie żaden z Zakładów PR nie posiada już wagonów w oliwnkowym malowaniu. Tu natomiast, mankamentem jest, że pociągi TPWP jeżdżą bardzo rzadko – raz na pół roku 🙁

  14. mysz.1974 pisze:

    Jak to. A gdzie bonanzy które jechały z Flotą do Szczecina w 2010? Podobno są już po rewizji. Jeśli muzeum w Wolsztynie nie może mieć taboru to po co istnieje i organizuje wyprawy. To jak gotowanie rosołu z samej wody.

  15. miłośnik kolejnictwa pisze:

    Tu przesyłam link najświeższego programu „Pociąg do Wielkopolski”
    http://www.youtube.com/watch?v=uQ-2JsBB4j4
    Zaraz w początkowej części p.Jabłoński wyjaśnia, które parowozy mają zamiar w pierszej kolejności naprawiać. Niestety, nie padły żadne konkretne daty, tak więc jest to na razie takie „gdybanie” – prognoza.
    I tak; w pierszej kolejności Pt47-65 do obsługi pociągów turystycznych turkolu/tpwp – gdyż ten parowóz może uciągnąć max. 8 standardowych wagonów bez potrzeby popychów. Ol49 może ciągnąć max. 4-5 wagonów. Mają zamiar ściągnąć jeszcze jedną Ol49-100 z Chabówki, i naprawić na potrzeby ruchu planowego. W dalszej odchłani coś wspominają o Ok1-359 oraz Tr5-65 – lecz te parowozy raczej jako wizytówka parowozowni, bo też słabe możliwości trakcyjne. Nie uciągną większej liczby wagonów.
    Pm36-2 jest własnością muzeum kolejnictwa w Warszawie (a nie PKP Cargo), i z muzeum nic nie chcą łożyć na naprawę; także naprawa jest w obecniej chwili ekonomicznie nieuzasadniona, bo i też ma kłopoty z uciągnięciem większej liczby wagonów (np.Piernik, ubiegłoroczne Pojezierze).
    Oliwkowe bonanzy którymi jechałaś w 2010 r. już zostały wycofane z ekspl. w połowie zeszłego roku. Jakiś czas stały na szrocie w Lesznie, w tym roku widziałem jedną z nich w katastrofalnym stanie technicznym w Gnieźnie. Zeszłoroczne „bipy” też zostały wycofane z eksploatacji. Zbieraliśmy z tpwp podpisy-petycje o pomalowanie innych wagonów w historyczne barwy. Jak na razie – bez skutku. Także kluczowe dla mnie jest, skąd posiadasz informacje, że „bonanzy” z 2010 roku są po naprawie.
    Pozdrawiam.

  16. Ty42 pisze:

    Wreszcie się doczekałem następnego pociągu TPWP. Trasa cud miód i orzeszki, tylko teraz pytanie jaki będzie skład???

  17. Doctor pisze:

    Cóż, telewizja pokazuje różne rzeczy. A jak wiadomo powszechnie, książki są od telewizji bardziej wartościowe. Co one nam powiedzą? Na przykład „Charakerystyki normalnotorowych pojazdów trakcyjnych” panów Fijałkowskiego i Kowalewskiego powiedzą nam, że np parowóz Ol49 może jechać po torze płaskim z prędkością 80km/h ciągnąc pociąg o masie 650 t. I to przy słabym węglu, o kaloryczności do 5500 kcal/kg. Przy lepszym węglu (co najmniej 6500 kcal/kg) parowóz ten pociągnie w tych samych warunkach skład o masie 905 t.
    A Pt47? Przy gorszym węglu pociągnie pociąg o masie 995 t z prędkością 90km/h, a przy lepszym – 1110 t z tą sama prędkością.

    Jak to się przekłada na ilość wagonów? Wagon typu 111A ma 39,5 t masy służbowej i 80 miejsc. Obliczenie ilości wagonów jaką uciągnie dany parowóz nie powinno stanowić problemu.

    Oczywiście wartości podawane w „Charakterystykach”, które przytoczyłem zakładają idealne warunki – płaski, prosty tor i sprawny parowóz. Oczywiście można sprawdzić jakie wzniesienia są na trasie danego pociągu, łuki też zapewne wpływają na możliwe obciążenie dla danego parowozu. Ale jestem przekonany, że opowieści o 4-5 wagonach są dość przesadzone.

  18. Stanisław pisze:

    Do tego są nawet w internecie dostępne tabelki, w tym dla Pt47 i Ol49 maksymalnego udźwigu (tonażu) przy zastosowaniu następujących parametrów: gatunku (kaloryczności) węgla oraz promila nachylenia toru. Te dane przekładają się na prędkość, pod warunkiem sprawnego parowozu. Dla Pt47 v max to 110 km/godz, a dla Ol49 100 km/godz. Przed elektryfikacją między Poznaniem a Szczecinem obowiązywała szlakowa 100 km/godz. Zwykle stosowano Pt 47 (31), ale widziałem też Ol49. Na linii nr 27 Nasielsk-Toruń (szlakowa 80 kim/godz) pociągi lokalne obsługiwały sierpeckie „Ole”, które nierzadko, zwłaszcza w przypadku opóźnień, rozpędzano do 100 km/godz. Tachografów w parowozach wówczas jeszcze nie stosowano. A szkoda, że nie zachowano dotąd ani jednego czynnego egzemplarza Pt31 czy Pm2 (parametry porównywalne niemal z „piękną Heleną”).

  19. marcin pisze:

    Obstawiam tabor:

    parowóz: 2xOl69
    wagony: classic courier

    Proszę o podanie wreszcie szczegółów!
    Z Chabówki nic nie będzie, tam jest Parowozjada tydzień wcześniej

  20. Stanisław pisze:

    Jakie są możliwości OL49 „singla”? Otóż w RJP na przełomie lat 50. i 60. kursował parowy ekspres o nazwie „Bałtyk” z W-wy Wsch. do Gdyni. Od W-wy do Iławy prowadziła go non stop Ol49 (skład 1 bagażowy+4 jedynki) z rozkładową prędkością 90 km/godz. W połowie lat. 60 ekspres „Kujawiak” o podobnym składzie na odcinku Kutno-Bydgoszcz obsługiwała kutnowska „oelka” z podobną prędkością. Może od Gdyni do Kościerzyny na stromym podjeździe na morenę należałoby zastosować popych SU/SM42? Proszę pamiętać, że Flota jedzie tydzień po „Kilofie” oraz tydzień przed „Winniczkiem” i „Piorunem” A co byłoby, gdyby teoretycznie dali po remoncie Ty2 z Chabówki. Pamiętam, że w okresie kryzysu z początkiem lat 80. jechałem sezonowym przyspieszonym rel. Łódź-Ełk (od Nasielska do Olsztyna prowadziła go Ty2 wzgl. Ty45 z Iłowa).I dojechał, choć tylko „siedemdziesiątką”.

  21. mysz.1974 pisze:

    Żebyśmy tylko nie musieli sami tych wagonów ciągnąć. Tak na marginesie, co znaczy classic courier? Jestem laikiem i nie wiem tego.

  22. Wiśnia pisze:

    Skoro mowa o wagonach oliwkowych to do kogo poszła petycja z zebranymi podpisami i co na to odpowiedzieli? Zdaje się, że miało to trafić do kilku instytucji.

  23. Intelekt pisze:

    Może dodali byście jakiś artykuł o postępach prac porządkowych na linii nr. 371 😉 Dawno już nie było żadnych świeżych newsów z linii nowosolskiej.

  24. Henio pisze:

    Do „intelekta” oraz innych ciekawych. Zapewne TPWP potrzebuje każdej pary rąk na linii nowosolskiej więc wszyscy ciekawi chętnie sa widziani z łopatą na miejscu.

  25. Intelekt pisze:

    @up No dobra, ale gdzie? Czy jest jakaś konkretna osoba z którą można się w tej sprawie skontaktować ?

  26. osoba pisze:

    Tak potrzebują każdej pary rąk do pracy… Ostatnio powiedzieli mi, że mogę jechać na szlak jak jestem chętny. Oczekiwałem na telefon bardzo długo… I co? Nie doczekałem się o której wyjazd (dzień był ustalony).

  27. Marcin Sz pisze:

    Jako osoba zaangażowana w prace na linii nowosolskiej mogę zapewnić, że prace są prowadzone. Z uwagi na fakt, że większość członków towarzystwa, która udziela się w temacie jest osobami pracującymi, także w weekendy, nasze spotkania nie odbywają się cyklicznie, np. co tydzień w soboty, lecz jak zbierze się grupa. Także prace były prowadzone i zapewne będą prowadzone w dalszym ciągu.
    I drobna sugestia do „osoby”. Czekałeś na telefon. Ale telefony działają w obie strony. Dzwoniłeś, żeby się upewnić, czy wyjazd się odbędzie? Czy masz pewność, że wyjazd się faktycznie odbył? W zakładce „kontakt” można również odszukać niezbędne dane, aby skontaktować się z nami. Pozdrawiam

  28. Ty51infy pisze:

    oj mysz 1974 jak czytam Twoją wypowiedź, że jesteś pewna że zrobią Peme to widze że nie masz pojęcia o naprawach parowozów

  29. Ty51infy pisze:

    a w Wolsztynie nie ma muzeum tylko normalna parowozownia

  30. grysiek pisze:

    Byłem maszynistą ponad 15 lat między inymi na parowozach.Jechałem w tamtym roku Piękną Heleną do Gdyni i w tym roku prawie do Piły.Piękna Chelena osiągneła największą prędkość 90 km.A Ol w tym roku największa prędkość to tylko 70 km .

  31. Doctor pisze:

    Na tyle był rozkład napisany.

  32. Ty51infy pisze:

    a ja w tamtym roku wracalem z Gdańska w Peemie, większa część jazdy nocą, bo start z Gdańska był o 19.00 ale i tak bylo super.

  33. Ty51infy pisze:

    ale szybkościomierz nie działał:/

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2021. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk