Dalsze losy parowozowni wciąż niejasne

100 1385 300x225 Dalsze losy parowozowni wciąż niejasneProces restrukturyzacji kolei w Polsce trwa. Zrozumiałe, że zmiany muszą dotknąć również placówek wystawienniczo-muzealnych pozostających jeszcze w strukturach spółek Grupy PKP S.A.. Skansen „Parowozownia Kościerzyna” jest już jednym z oddziałów Muzeum Ziemi Kościerskiej. W przypadku pozostających jeszcze w PKP Cargo S.A. Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce i Parowozowni Wolsztyn trwają rozmowy na temat ich przyszłości.

Od pewnego czasu głośno o planach utworzenia w Wolsztynie spółki „Parowozownia Wolsztyn”, której udziałowcami będą PKP Cargo S.A. i samorządowcy – Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, Starostwo Powiatowe w Wolsztynie oraz Urząd Miejski w Wolsztynie. Informacje o planowanych działaniach pojawiały się na łamach lokalnej prasy, radia i telewizji. Projekt ten ma być ratunkiem dla Parowozowni Wolsztyn, by móc ją należycie dokapitalizować i doprowadzić do należytego stanu technicznego. Nie jest tajemnicą, że mimo wielu, czasem spektakularnych działań organizacji pozarządowych i samorządu, nie można odpowiednio wypromować Parowozowni i jej atrakcji. Od 2009 rozkład jazdy nie przewiduje stosowanej z powodzeniem od lat bezmyślnej przerwy w ruchu parowozów podczas wakacji letnich, składy pociągów zyskały historyczne malowanie (akcja „Kolej z dawnych lat atrakcją Wielkopolski„), w rozkładzie na rok 2010 znalazły się pociągi specjalne „Pirat”, „Flota Wielkopolski” i „Blues Express”. Jednocześnie drastycznie spadła ilość sprawnych parowozów i zwiększyła się częstość występowania usterek eliminujących maszyny z pracy. Coraz mniej fachowców, którzy mogą parowozy naprawiać i nimi kierować. Kolejni specjaliści umierają lub przechodzą na emeryturę. Na ich miejsce nie przychodzą młodzi.

Wskaźnik uruchomienia pociągów z trakcją parową w roku 2010 wyniósł ok. 70%, przez analogiczny okres roku 2009 było to ok. 99%! Jeszcze gorzej przedstawiają się statystyki dotyczące wakacji letnich, a więc szczytu sezonu turystycznego. Oznacza to w praktyce, że turysta skuszony ofertą „jedynej czynnej w ruchu planowym parowozowni normalnotorowej w Europie”) w niemal 1/3 przypadków zamiast parowozu zastał przy peronie współczesną lokomotywę spalinową ze składem pstrokatych wagonów… Budowana latami marka Parowozownia Wolsztyn przestaje być wiarygodna. Turysty, chcącego spędzić urlop w Wolsztynie i „zostawić” w nim pokaźną sumę pieniędzy nie obchodzi to, czy akurat wytopiła się panewka, zacięła sprężarka, czy rozchorował się maszynista. W normalnej sytuacji wylałoby się nową panewkę, podmieniło sprężarkę, czy zadzwoniło po innego maszynistę. Dziś usterki bądź kłopoty jeszcze kilka lat temu uznawane za błahostki potrafią unieruchomić parowozownię na długi czas. Zawiedziony turysta musi obejść się setką pocztówek, książek, monet okolicznościowych, czy widokiem rządku zimnych parowozów, których w Wolsztynie nie brakuje…

Za pośrednictwem wielkopolskich mediów docierają do nas alarmujące wieści. Spółka „Parowozownia Wolsztyn” na pewno nie powstanie w najbliższym czasie. „Głos Wielkopolski” i „Gazeta Wyborcza” informują, że głosowanie nad powołaniem spółki przełożono na „po wyborach”. Radni argumentują swoją decyzję brakiem profesjonalnego biznesplanu spółki i wizji jej funkcjonowania. W obecnej formie układ jest niewydolny. W najbliższym rozkładzie jazdy zaplanowano 2 pary pociągów relacji Wolsztyn – Poznań obsługiwane trakcją parową, finansowane na dotychczasowych zasadach. Przewozy Regionalne zamawiają w PKP Cargo lokomotywę parową do obsługi swoich pociągów, a następnie za usługę płaci Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Czy pociągi parowe dotrwają końca rozkładu 2010/2011? Czy spółka pojawi się jeszcze w 2011 roku, czy przekładanie spraw na „po wyborach” będzie oznaczało przełożenie ich „na nigdy”? Towarzystwo Przyjaciół Wolsztyńskiej Parowozowni będzie bacznie obserwować dalszy rozwój spraw i o najważniejszych wydarzeniach pisać na naszej stronie internetowej.

Gazeta Wyborcza – Poznań

Głos Wielkopolski

Tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarzy 2

  1. ja pisze:

    „Coraz mniej fachowców, którzy mogą parowozy naprawiać i nimi kierować. Kolejni specjaliści umierają lub przechodzą na emeryturę. Na ich miejsce nie przychodzą młodzi.”

    —nie no smiech pusty ogarnia……..a przepraszam od kiedy wiadomo że w szopie nie było i nie będzie nowych przyjęć !!!!! ile razy dopytywałem się w cargo o mozliwość zatrudnienia jako maszynista parowozu ???? NIE MA TAKIEJ MOZLIWOŚCI BO NIE MA GDZIE ZROBIĆ UPRAWNIEŃ MASZYNISTY PAROWOZU — tyle usłyszałem, co wy tu za bzdury piszecie że nowi nie przychodzą.

  2. Filip Bebenow pisze:

    Panie anonimowy, już w XXI wieku w Polsce wyszkolono kilkunastu maszynistów i pomocników trakcji parowej, tak na wąskich, jak i normalnych torach. Tylko w Wolsztynie nigdy „się nie dało”. Nowi nie przychodzą na miejsce starych, nie jest to bzdura jak pan pisze, bo od kilku lat nie przyjęto nikogo na stanowiska związane z trakcją mimo że zainteresowanie jest. Po prostu nikt zatrudniać nie chce- ot cały problem. Ale nie ma na to wpływu ani TPWP, ani nikt inny, tylko firma zarządzająca parowozownią…

Skomentuj

Komentarz



© TPWP 2018. Strona używa plików cookies. Polityka prywatności zawiera więcej informacji o cookies. Design & Development: Michał Pawełczyk